NIEGRZECZNE ZABAWY cz.3

Siedziałam w biurze, ale myślami byłam zupełnie gdzie indziej. Cały czas wspominałam poprzedni wieczór i zabawy z towarzystwem córki, że nie mogłam się na niczym skupić. Około 11:00 byłam już tak nakręcona, że wysłałam smsa do Adama z pytaniem, czy wyrwie się na szybki seksik.

Odpisał, że około 13:00 będzie już wolny, więc ustaliliśmy, że podjedzie do mojego mieszkania. Córka miała jechać nad jezioro ze znajomymi, a mojego szefa dzisiaj nie było, więc też mogłam się wyrwać wcześniej.
Szykowałam się do wyjścia, gdy wpadł szef z jakimiś mężczyznami i od razu zawołał mnie do siebie.
– Pani Agmieszko, mamy kontrolę, proszę przygotować dokumentację za ostatni miesiąc.
W myślach rzucałam epitetami. Nie miałam, jak nawet dać znać Adamowi, że się spóźnię, bo torebka z telefonem została w moim biurku.
Skończyliśmy przed 15:00. W pośpiechu zbierałam swoje rzeczy i chciałam pierwsze co, dać znać Adamowi, że już jadę, ale jak na złość, bateria w telefonie była rozładowana. „Pewnie dzwonił do mnie z dziesięć razy” – pomyślałam.
Wybiegłam z biura wprost na postój taxi. Na szczęście stało tam kilka samochodów, więc wskoczyłam do pierwszego, rzucając kierowcy mój adres.
Drzwi na klatkę były otwarte. Wbiegając po schodach, nie mogłam znaleźć kluczy w torebce, więc zdesperowana nacisnęłam klamkę modląc się, że córka jednak nie pojechała.
Drzwi były otwarte. Odetchnęłam i weszłam do środka. Postawiłam torebkę, zdjęłam buty i chciałam iść do łazienki, kiedy usłyszałam przytłumiony męski głos, dobiegający z mojej sypialni. Podeszłam na palcach i zajrzałam ukradkiem
przez szparę w niedomkniętych drzwiach.
Był tam Adam, ale nie sam. Z moją córką!
Leżała mu na kolanach. Bez majtek, z wypiętym tyłkiem. Adam klepał ją po pośladkach i masował je kolistymi ruchami. W pierwszej chwili chciałam wparować do pokoju, ale coś mnie powstrzymywało. Byłam ciekawa, jak rozwinie się dalej sytuacja.
– Młoda byłaś dzisiaj bardzo niegrzeczna – dobiegł mnie głos Adama – chciałaś uwieść kochanka swojej matki. Nieładnie, oj nieładnie – mówiąc to, wymierzał jej klapsy w wypięte pośladki.
Córka pokornie leżała mu na kolanach. Adam sięgnął ręką w kierunku mojej szafki nocnej.
– Zobaczymy, czy mamusia trzyma tu jakieś zabawki – rzekł, zagłębiając rękę w szufladzie.
Wyjął sznurek z kulkami. Moimi kulkami analnymi.
– Ooo, to będzie idealne – stwierdził z aprobatą.
Zwilżył śliną swój palec, a następnie delikatnie wsunął go w jej odbyt. Stęknęła, wyrzucając pośladki jeszcze bardziej w górę. Poślinił pierwszą kulkę i zaczął wciskać w jej pupę.
– Rozluźnij się i rozsuń nogi – polecił.
Kulka w całości zniknęła w jej dziurce. Powoli wpychał następną.
– Musisz mocniej się wypiąć i rozkraczyć.
Oparła się kolanami o jego udo, a rękoma o podłogę. Cała jej wypięta dupa była tuż przed jego twarzą. Miała tak szeroko rozsunięte nogi, że widać było wejście do jej cipki.
Wepchnął po kolei wszystkie kulki, zostawiając wystający sznureczek.
– Teraz uklęknij i mnie liż. Ale pamiętaj, nie wolno ci dotknąć mojego kutasa. On jest dla twojej mamy.
Zajęła miejsce pomiędzy jego nogami. Stopy oparł o łóżko i szeroko rozsunął nogi. Lizała jego krocze. Jądra, odbyt, wpychała język do środka. Kciukami rozsuwała mu pośladki.
Westchnął, a jego penis momentalnie zesztywniał. Gładziła dłońmi jego uda i lizała go. Patrzył zachłannie.
Na czubku jego członka pojawiła się pierwsza kropelka śluzu, potem następna. Czubek penisa napuchł. Zaczął poruszać biodrami, a jego sztywny penis poruszał się w rytm.
– Jezu jak mi dobrze… – wyszeptał – Chodź tu do mnie, daj mi swoje cycuszki.
Podniosła się i okrakiem usiadła na jego podbrzuszu. Pochyliła się, by mógł ssać jej sutki. Dłońmi chwycił ją za pośladki i zaczął ugniatać, mocno rozwierając na boki. Uniosła biodra. Jego penis szukał drogi do jej dziurki. Przesuwał nim po jej wilgotnym kroczu, ale nie wchodził do środka. Zwalniał tylko, jak napuchniętą główką trafiał na wejście do jej pochwy. Ostatkiem sił powstrzymywał się, by nie wbić się do jej wnętrza.
– Ale mnie kręcisz… – jego ton stał się chrapliwy.
Zdjął ją z siebie, kładąc na plecach. Sam uniósł się nad nią, siadając jej prawie na twarzy.
– Liż.
Pochylił się do przodu i ustami pieścił jej cipkę. Wysuwał język, by drażnić łechtaczkę. Palcami rozwierał jej wargi i pochylając się bardziej, próbował wejść językiem w jej środek. Ona rozwierała mu pośladki i lizała jego krocze. Jak się bardzo pochylał, wtedy jego penis dosięgał jej ust.
Za trzecim razem objęła główkę wargami.
– Ochch… Nie rób tak, umawialiśmy się…
Wysunął penisa z jej ust, podstawiając jądra do lizania.
– Zamiana – wyszeptał – kładź się na mnie.
Teraz ona była na górze i mocno się wypinając, sięgała do jego krocza. Lizał ją całą, wpychał palec w jej cipkę, a językiem jeździł po łechtaczce. Coraz szybciej i szybciej.
Ona wpychała mu swój palec do środka, językiem pieściła wewnętrzną stronę jego ud. Rozsunął maksymalnie nogi, dając jej lepszy dostęp. Penis mu pulsował, czuła go na swoim ramieniu. Cała jego główka była nabrzmiała do granic możliwości i mokra od śluzu.
Nagle krzyknęła, a jej soki wytrysnęły mu na twarz. Jednym ruchem pociągnął za sznurek, uwalniając kulki jedna po drugiej z jej tyłka. Krzyczała głośno, pochylając się do przodu, a on nadal drażnił ją językiem. Kolejny spazm wstrząsnął jej ciałem. Zmoczyła mu całą brodę. Czuł, jak skapuje mu z niej na szyję. Bezwiednie chwyciła jego stojącego członka i wpakowała sobie do ust, aż po gardło. Zaskoczony nie mógł zaprotestować, bo ogromna fala gorąca z kręgosłupa przesuwała się w dół i wystrzeliła falą orgazmu w jej gardło. Dopychał penisa do końca i jęczał, zaciskając palce u stóp.
Kiedy przestał, wysunęła go z ust, obtarła wargi i wstała.
Wycofałam się na palcach, po cichu zbierając torebkę i buty. Wyszłam cichutko zamykając drzwi. Zeszłam na dół i zadzwoniłam domofonem, że już jestem. Nie chciałam, żeby wiedzieli, że byli podglądani.
NIEGRZECZNE ZABAWY cz.3
4.3 (85.22%) 23 votes
Tagi

Podobne sex opowiadania