Romantyczne
-

Masz ochotę na… pierniczenie?
Tomasz wszedł do cukierni prawie przypadkiem. Deszcz dopiero co przestał padać, bruk na Rynku Staromiejskim jeszcze błyszczał, a on szukał…
Czytaj dalej » -

Zimowa ucieczka od problemów
Barbara wjechała na podwórze gospodarstwa Czesława późnym popołudniem, gdy niebo nad Jeziorem Niegocin było już ołowiane i ciężkie. Śnieg padał…
Czytaj dalej » -

Miłość w nocnym pociągu
Lena miała dwadzieścia sześć lat i była fotografką. Długie, falujące włosy w kolorze kasztanowym spadały jej na ramiona. Miała delikatne…
Czytaj dalej » -

Szepty na strychu
Słońce wisiało nad polami jak rozgrzany do białości krążek, gdy Ewa skręciła z wąskiej asfaltówki na żwirową drogę. Lipiec w…
Czytaj dalej » -

Pyszna czekoladka
Odkąd pracuję w tym szpitalu – a mija już dziesięć lat – nie potrafię przejść obok tej kobiety obojętnie. Próbowałem…
Czytaj dalej » -

Szara myszka
Już w momencie, kiedy go poznała przed jedenastoma laty, stał się jej pierwszym tzw. „crushem”. Chociaż nie był modelem z okładki,…
Czytaj dalej » -

Jestem tylko dla ciebie
Jestem tu tylko dla ciebie, dobrze? Nikomu nie mów, co za chwilę będziemy robić. Mam nadzieję, że spodoba ci się…
Czytaj dalej » -

Jak dobrze zająć się przyszłą rozwódką?
Spotkałem się z koleżanką/znajomą tak o – u mnie w mieszkaniu. Dawno się nie widzieliśmy, a zawsze mieliśmy znakomity kontakt.…
Czytaj dalej » -

Chłodny dotyk na ciele
Niedbale zarzuciła na siebie satynową narzutkę. Lubiła jej chłodny dotyk na swoim ciele. Zgięła nogę w kolanie i chciała poczuć,…
Czytaj dalej » -

Grzeczna, niewinna i… uległa
Zaczęło się to 7 lat temu. Miałem wtedy 27 lat i pracowałem w firmie już od dłuższego czasu. Nawet udało…
Czytaj dalej » -

Kosmate drapieżne myśli
Ciężar jej piersi ułożył się lekko na moich ramionach i plecach, gdy się pochyliła. Podbródek wbiła w ciemne włosy. W…
Czytaj dalej » -

Mój króliczek
Ciężar jej piersi ułożył się lekko na moich ramionach i plecach, gdy się pochyliła. Podbródek wbiła w ciemne włosy. W…
Czytaj dalej » -

Wszystko z góry zaplanowane
Sahara odebrała mnie z lotniska w Katowicach. Wyglądała tak apetycznie jak zwykle; nie wiem czy to tylko ja tak miałem,…
Czytaj dalej » -

Pani Mikołajowa
Był grudzień i lał deszcz. Zimny deszcz. Temperatura wynosiła około zera i gdyby było o kilka stopni chłodniej, padałby śnieg.…
Czytaj dalej » -

Przyjaciel syna zwiedza moje kakao
Kilka dni temu wieczorem na ulicy spotkałam kolegę mojego syna, studenta Politechniki Warszawskiej. Bywał u nas często jako jeszcze licealista.…
Czytaj dalej »














