Grupowa zabawa w saunie

qdwwq

Chciałbym opowiedzieć Wam o przygodzie, jaka spotkała nas w saunie. Jesteśmy małżeństwem już dojrzałym, żona ma 44 lata, 158 cm wzrostu, piękne piersi ze stojącymi sutkami. Ja 48 letni facet, 168 cm z brzuszkiem. Pewnego dnia postanowiliśmy wybrać się do jednej z saun w przygranicznej miejscowości po niemieckiej stronie. Mieściła się ona w sporym kompleksie wypoczynkowym z basenami, solariami i podobnymi atrakcjami. Byliśmy tam pierwszy raz, ale spodobała nam się panująca atmosfera i nieskrępowany luz. Część z saunami i solariami była oddzielona od basenów mlecznymi szybami i odpowiednio oznaczona, tak że wchodzący tam wiedzieli że jest to naga część.


Po rozebraniu się w przytulnej szatni i natrysku, owinięci ręcznikami weszliśmy do korytarza prowadzącego do pomieszczeń relaksujących. Uwagę naszą zwrócił fakt, że bez względu na wiek, a były tu osoby w różny wieku, nikt nie zakrywał swej nagości, tylko wszyscy chodzili nie skrępowani nago. Aby nie wyróżniać się również zdjęliśmy nasze ręczniki i przechadzaliśmy się w pełnym negliżu.
Zauważyłem że co niektórzy panowie oglądają się za moją żoną, co miło mnie połechtało. Żona jest zadbaną kobietą, dbającą o swoje ciało. Dość duże piersi z wiecznie stojącymi sutkami, oraz gładziutko wydepilowana cipeczka z wystającymi mięsistymi wargami robią naprawdę wrażenie.
Pokręciliśmy się trochę po terenie i stwierdziliśmy że idziemy wygrzać się do sauny. Po kolejnym natrysku weszliśmy do nagrzanego pomieszczenia w którym siedziało już trzech panów, dwóch w wieku około 30 i jeden w okolicy 50 lat. Przywitaliśmy się z nimi, odpowiedzieli nam po niemiecku. Panowie siedzieli na ławkach na ręcznikach i oczywiście byli nago. W pierwszym momencie żona się speszyła będąc jedyną kobietą wśród czterech mężczyzn. W dodatku nagą kobietą wśród nagich mężczyzn.
Usiedliśmy wygodnie rozkoszując się gorącem i zapadliśmy w letarg.
Po pewnym czasie zwróciłem uwagę, że panowie toksują wzrokiem moją żonę i wyraźnie sprawia im to przyjemność.
Jeden z panów spojrzał na mnie i kiwając delikatnie głową dał mi znak, że żona robi na nim wrażenie, jednocześnie pogładził ręką penisa, który powoli zaczynał się budzić.
Żona też zerkała ukradkiem w stronę panów, którzy nie kryli się ze swoimi atrybutami.
Atmosfera robiła się coraz bardziej wyluzowana. Niemcom podnosiły się penisy, a i widząc to i ja poczułem mrowienie w jajkach.
Przysunąłem się do żony i położyłem jej rękę na udzie, jednocześnie rozchylając jej nogę.
– no co ty – powiedziała speszona żona
– nie wstydź się, zobacz jak na nich działasz
Głaskałem ją po udzie coraz bardziej rozsuwając jej nogi, przez co jej cipcia była doskonale widoczna.
– wow – westchnęli panowie widząc jej duże i wystające wargi. Ich penisy żwawiej podnosiły się i dumnie prężyły.
Gładząc udo żony zbliżyłem się do cipki i delikatnie pieściłem ją paluszkiem.
– ejj… przestań… co robisz
– zobacz, im się to bardzo podoba, mi zresztą też
– ale tak nie można… to obcy ludzie
– hehe, a wolała byś ze znajomymi
Mówiąc to wsunąłem paluszka do cipki, co wywołało westchnienie żony.
Jeden z panów wstał, poszedł do kadzi z wodą i prysnął na rozgrzane kamienie. Gorąca para wypełniła pomieszczenie.
Podszedł do ławki na której siedzieliśmy, jego penis był w gotowości. Spojrzał na mnie pytająco, kiwnąłem delikatnie głową.
Usiadł obok żony i patrzył na nią z podziwem. Podniósł dłoń chcąc dotknąć piersi, ale zatrzymał ją centymetr od niej i jeszcze raz spojrzał, kiwnąłem potakująco.
Jego dłoń delikatnie opadła na pierś, Gosia zesztywniała.
– Tomek…
– ciii, nie bój się kochanie – mój paluszek znów wjechał do cipki
Żona westchnęła, ale było to westchnienie z podniecenia i widziałem że zaczyna jej się to podobać.
Niemiec widząc brak sprzeciwu ruszył odważniej do działania.
Jego dłonie macały obie piersi a sutki wyraźnie dawały znać, ze jest to przyjemność dla obu stron.
Pochylił się i zaczął ssać twarde i stojące sutki, ja pochyliłem się i zacząłem pieścić cipeczkę językiem.
Reszta panów obserwowała to trzymając swoje sztywne atrybuty w dłoni i widać było, że też rwą się do działania.
Jedna dłoń niemca powędrowała na dół, więc odsunąłem się robiąc mu miejsce. Jego palce zagłębiły się w środku wywołując narastającą rozkosz żony. Ona też nie była dłużna, bo jej dłoń błądziła po jego ciele zbliżając się do stojącego kutasa.
Znalazła go. Jej paluszki pieściły całego kutasa i duże jajka.
Reszta panów wstała i podeszła bliżej obserwując całą akcję.
Przerwali na moment pieszczoty, ale tylko po to by położyć żonę na ławce.
Krystian, tak miał na imię niemiec który pieścił zonę zajął się teraz lizaniem cipki i ssaniem warg. Drugi z nich Andreas podsunął Gosi swojego twardziela do ssania. Wzięła go z wielką ochotą. Była teraz obsługiwana przez dwóch panów i wyraźnie podobało jej się to.
Krystian podsunął swojego kutasa do cipki i spojrzał na mnie, kiwnąłem znów głową. Tylko na to czekał. Jego nie mały penis wsunął się gwałtownie w mokrą już od pieszczot cipkę, wywołując krzyk rozkoszy.
Ruchał ją szybko i mocno. Ciało Gosi wygięło się w łuk. Z jednej strony miała kutasa w cipce, a z drugiej w buzi.
Obserwowałem to wszystko podniecony i masowałem swojego. Trzeci z panów, najstarszy, też bawił się swoim stojąc obok mnie. Przerwał na moment i położył dłoń na moich jajkach pieszcząc je palcami. Nie powiem, zrobiło mi się bardzo miło.
Rudolf kucnął i wziął mojego kutaska do buzi. Ssał go ze znawstwem i gdybym nie wstrzymał go, to doprowadził by mnie do szybkiego wytrysku. Nie chciałem jeszcze kończyć.
Zaczęliśmy z Rudolfem wzajemne pieszczoty. Nie czułem żadnego skrępowania widząc jak Gosia wygina się pod pieszczotami tamtych dwóch.
Zdecydowałem się i ja teraz miałem w buzi kutasa Rudolfa. Ssałem mu, jednocześnie smyrając mu jajeczka. Rudolf zaczął ruchać mnie w buzię coraz szybciej oddychając. Nie zdążyłem zareagować, gdy moje usta wypełniły się cieplutką i gęstą spermą… było jej dużo.
Odruchowo część połknąłem, a reszta spłynęła po mojej twarzy.
Widziałem, że u reszty towarzystwa też zbliża się koniec. Krystian spojrzał błagalnie, na co się uśmiechnąłem. Jeszcze kilka ruchów i zesztywniał z głośnym jękiem wypełniając cipkę Gosi swoim nasieniem. Wyszedł z niej, ale natychmiast jego miejsce zajął Andreas. Jemu już dużo nie było potrzeba, po chwili zakończył dolewając swoją porcję spermy. Gosia leżała prawie nieprzytomna, ale czekał ją jeszcze mój niezaspokojony kutas. Wszedłem w nią gładko. Jej cipka była pełna spermy obu panów, mokra, gorąca i śliska. Ja ruchałem ją ostro, a Krystian z Andreasem ssali piersi i całowali ją na zmianę. Poczułem zbliżający orgazm, byłem naprawdę podniecony. Trysnąłem obficie i mocno. Już dawno nie miałem tak dużego wytrysku, sperma tryskała obfitym strumieniem.
Padliśmy wszyscy wycieńczeni, ale zadowoleni, Gosia powoli dochodziła do siebie, a z jej cipki wylewały się strumienie naszego wymieszanego nasienia.
Potem poszliśmy razem pod natrysk, gdzie jeszcze pieściliśmy się wzajemnie.
Po tej wizycie w saunie Gosia stwierdziła że czuje się rewelacyjnie i nie będzie to nasza ostatnia wizyta. Nasze życie erotyczne też stało się zdecydowanie bardziej urozmaicone.
Z Krystianem, Andreasem i Rudolfem utrzymujemy znajomość. W końcu jesteśmy w europie ;)

Oceń opowiadanie:

/ 5. Ocen:

Dodaj komentarz