Biznes życia

Chociaż nie mieli jeszcze czterdziestu lat, wybierali się właśnie na zasłużoną emeryturę. Od zakończenia studiów budowali razem startup. On był świetnym programistą, ona niepodzielnie królowała w dziale HR. Odnieśli sukces. Mieli tysiące klientów, a ich produkt zyskiwał coraz większą popularność za oceanem. Trafili na świetną niszę, która jednak została już dostrzeżona przez globalne koncerny, które nerwowo próbowały nadrobić czas kupując jednego z ich konkurentów. Oni również otrzymali wstępną propozycję – ponad 10 mln dolarów. Nie tylko chcieli, ale wręcz musieli ją przyjąć.

Amerykanie kupią jednego, zaś pozostali dwaj będą w poważnych kłopotach. W skrajnym przypadku sukces mógł przerodzić się nawet w bankructwo. To była gra o wszystko. Korporację reprezentowała w Polsce międzynarodowa firma doradcza, która przysłała do nich dwóch konsultantów. Mieli nieco ponad 30 lat, modne marynarki i drogie zegarki. Sprawiali wrażenie wysportowanych i zadbanych mężczyzn. Spędzili w firmie kilka dni, a teraz chcieli zjeść kolację z prezesem i ruszyć rankiem do Warszawy, żeby przygotować ostateczny raport.

Z jednej strony cieszyła się na wolny, samotny wieczór, z drugiej denerwowała nieco o wynik rozmów. Postanowiła skorzystać z domowego SPA. Zrzuciła ciuchy, rozpuściła długie, nieco kręcone, rude włosy i założyła jedwabny szlafrok. Planowała kąpiel w jacuzzi. Może nawet skieruje jedną z dysz na swoją gładko wygoloną cipkę? Zawsze to lubiła. Już kiedy była nastolatką często przyciskała słuchawkę prysznica do krocza pozwalając ciepłej wodzie obmywać jej łechtaczkę, sama zaś zamykała oczy i wyobrażała sobie coraz bardziej perwersyjne scenki.

Z błogiego nastroju wyrwał ją telefon. Miałem stłuczkę, nie dam już rady do restauracji. Zamów sushi i przyjmij tych gogusiów w domu, ja potrzebuję jeszcze pół godziny, zdenerwowanym głosem poinformował mąż. Zrób absolutnie wszystko żeby byli zadowoleni, wiesz jakie to ważne dodał.  W tej samej chwili rozległ się domofon. Otworzyła bramę i po chwili na podjazd wtoczyło się czarne Audi. Nawet nie zdążyła się ubrać! Stanęła w progu szczelnie otulona szlafrokiem i z przepraszającą miną zaprosiła gości do środka.

Przepraszam za strój, miałam właśnie skorzystać z jacuzzi. Napiją się panowie whisky? Męża nie będzie jeszcze najwyżej 30 min. Popatrzyli po sobie. Nie, w takim razie nie mamy czasu, od razu przejdziemy do rzeczy. Wiesz, że w praktyce to my zdecydujemy kto zgarnie tę całą kasę? Zdziwiła ją bezpośredniość i ton gościa. Wiem, odpowiedziała niepewnie. Mamy już wszystkie dane, wygląda to naprawę dobrze, musisz tylko postawić kropkę nad i.

Co mam zrobić? Na początek klęknij i zrób mi laskę, powiedział drugi z mężczyzn.  Oniemiała. Czy to jakiś nieudany żart? W takim razie czemu on rozpina rozporek? Nie daj się prosić! Będzie miło. Zabawimy się chwilę, zajmiesz się nami, a potem znikamy i  kasa jest wasza, konsyliacyjnie dodał pierwszy. Nie będziemy robić kłopotów. Załatwimy wszystko zanim wróci mąż! Zgoda odparła, sprawa była zbyt ważna. Uklękła. Panowie już zdążyli oswobodzić przyrodzenia. Złapała jednego fiuta do ręki, a drugiego wzięła do ust. Oba szybko twardniały i nieco się zakrztusiła. Cofnęła głowę i zaczęła lizać gościa po jajkach. Stęknął wyraźnie zadowolony i odchylił głowę, tymczasem drugi złapał ją za piersi i mocno ścisnął. Jej sutki stwardniały. Poczuła rękę na kroczu i palce błądzące wokół jej cipki. Ze zdziwieniem stwierdziła że jest już zupełnie mokra.

Może przejdziemy do sypialni? Zaproponowała. Mam lepszy pomysł, gdzie to SPA odparł mężczyzna. Kiedy weszli do pomieszczenia z dużą wanną na środku, była pewna że przelecą ją kolejno w jacuzzi, ale niższy z mężczyzn wskazał jej leżak. Kiedy usiadła rozchylił jej nogi i zaczął energicznie lizać cipkę, jednocześnie bawiąc się cyckami. Drugi stanął po lewej stronie i włożył fiuta w jej usta. Po chwili klęczący mężczyzna wstał i zajął jej miejsce. Objęła go za szyję, usiadła na nim okrakiem i nabiła się na jego fiuta. Facet zaczął ją energicznie ruchać. Aż do teraz nie przestała też obciągać drugiemu, który odepchnął ją lekko i zniknął z pola widzenia. Po chwili pierwszy zamarł w jej cipce, jednocześnie poczuła napór główki drugiego penisa na swoją dupę.

Członki ocierały się o siebie przez cienką ściankę. Syknęła z bólu. Dobrze, że fiut w jej dupie był cały w ślinie, to zapewniło choć minimum poślizgu. Po chwili pracowały w niej dwa tłoki, a ona jęcząc głośno wbijała paznokcie w poręcz leżaka. Dyskomfort zupełnie znikł, to było cudowne doznanie. Straciła poczucie czasu, kiedy otworzyła oczy stali nad nią obaj mężczyźni intensywnie pocierając członki rękoma. Poczuła na twarzy strużki ciepłej spermy, oblizała się lubieżnie z satysfakcją. Kiedy od niej odstąpili podeszła do umywalki żeby się opłukać, a gdy się odwróciła już ich nie było. Podniosła szlafrok, poprawiła leżak i nieco obolała ruszyła do wyjścia. Na podjeździe zamiast Audi stał SUV jej męża. Gdzie goście?Woła od progu. Właśnie odjechali odparła, wszystko załatwione, możesz otwierać szampana…

Autor: Ania

Oceń opowiadanie:

4.4 / 5. Ocen: 21