W internacie I

19
Na pierwszym piętrze mieszkały gimnazjalistki, na piątym studium policealne w internacie zespołu szkół chemicznych. Wojtek – był teraz na II roku studium policealnego. Miał dosyć bogatą przeszłość za sobą. Przedtem był na Politechnice ale chociaż pierwszą sesję zaliczył na 4,5 to w drugiej olał wszystkie egzaminy i wyleciał. Przyczyna – alkohol brał nad nim górę i właściwie w tym okresie pił już codziennie. Żeby uniknąć natychmiastowego pójścia do woja złożył papiery i rozpoczął naukę w Studium Policealnym. Pochodził z miasteczka oddalonego 90 km od Płocka i dlatego zamieszkał w internacie. Był facetem wysokim 188 wzrostu, szczupłym i bardzo podobał się dziewczynom.

Olę spotykał bardzo często w drzwiach wejściowych albo holu głównym internatu. W tym roku rozpoczęła naukę w I klasie Gimnazjum o profilu chemicznym i też zamieszkała w internacie tym samym co były student. Zwrócił na nią uwagę ponieważ była dziewczynką bardzo ładną, taką że nawet dojrzałe uczennice technikum mieszkające na trzecim piętrze czy całkiem dojrzałe jego koleżanki ze studium mogły jej pozazdrościć ślicznej twarzyczki okolonej długimi, puszystymi, rudymi włosami z licznymi piegami na pięknie zadartym nosku, szerokimi, jakby stworzonymi do całowania ustami, czy ślicznymi dołeczkami w policzkach kiedy się uśmiechała.

Chłopak zwrócił uwagę na trzynastolatkę a i ona ciekawie zerkała w jego kierunku, kiedy wsiadał do windy. W pokoju mieszkał z trzema innymi uczniami Studium; Markiem, Tomkiem i Karolem. Właściwie poziom Studium i wymagania były takie, że chłopacy niewiele musieli się uczyć. Szczególnie Wojtek zupełnie nie zaglądał do książek. Po prostu miał już ten materiał w dużo szerszym zakresie na studiach i wiele pamiętał.

W internacie nie wolno było pić ale na ich piątym piętrze nie było to tak ściśle pilnowane i chłopacy przemycali przez portiernię, która była na wprost wyjścia z windy i w której cały dzień siedział wychowawca.

Oceń opowiadanie:

/ 5. Ocen:

Dodaj komentarz