Sąsiadka Kasia

W chwili zaistniałej sytuacji miałem 18 lat. Jak co wieczór sąsiadka Katarzyna mieszkająca na 4 piętrze wracając z pracy w godzinach wieczornych stanęła pod drzwiami mojego mieszkania ( mieszkam na 2 piętrze ) i chciała zagadać do mojej mamy.
W sumie to od ponad 10 lat wyglądało to właśnie tak, a to raz nie było Matki a innym razem coś podać , jakieś należności itd. a w większości przypadków po prostu stały i nawijały przy otwartych drzwiach. Tak i było tym razem, otworzyłem drzwi i oznajmiłem że mamy nie ma. Zazwyczaj zamknął bym drzwi i na tym by skończyła się ta przygoda, jednak wtedy zauważyłem że Kaśka wnosi ze sobą gigantyczne kartonowe pudełko, w którym jak się później okazało były ubrania więc do lekkich nie należało. Kasia była mamą 2 dzieci, które jak później się okazało nocowały dziś u dziadków a ubrania należały do młodszej córeczki. 
– Może pomogę to wnieść na górę ? – Zaproponowałem
Uśmiechnęła się jak zwykle i odpowiedziała że nie ma takiej potrzeby. Już miałem zamykać drzwi i pożegnać się jak zwykle ale zauważyłem że karton naprawdę jest ciężki. Po prostu zamknąłem drzwi od mieszkania, chwyciłem karton i ruszyłem z nim na górę.
-Hahaha ale masz werwę. – Zaśmiała się Kasia i ruszyła za mną zmęczonym krokiem.
Ogólnie Katarzyna jest starsza ode mnie o 11 lat. Wprowadziła się tutaj z 1 dzieckiem kiedy miałem 14 lat i nasze relacje od samego początku przebiegały bardzo sympatycznie. W swoim życiu miała kilku facetów ale z żadnym jej nie wyszło na dłuższą metę. Myślę że po prostu trafiała na nieodpowiednich mężczyzn, tak jak i było w przypadku ostatniego który zostawił ją z 2 dzieckiem samą. W swojej karierze może zdarzyło się parę razy jej pomóc z wyniesieniem roweru czy pamiętam jak z Ojcem wnosiliśmy jej nowe meble na 4 piętro. Doszliśmy na górę. W sumie nie zmęczyło mnie to w ogóle. Bo niby jak, mam 18 lat i prawie co dzień uprawiałem wszelakie sporty osiedlowe + spore osiągnięcia sportowe szkolne. Otworzyła drzwi i powiedziała żeby postawić karton w pokoju dzieci.
– Nie chciałabym Cię wykorzystywać ale mam jeszcze do Ciebie prośbę. – Zapytała nieśmiało
– Słucham pani Kasiu czy jeszcze miałbym coś przynieść ? – odpowiedziałem pytaniem
– Haha tak właśnie skąd wiedziałeś. Słuchaj dam ci kluczyki do samochodu, są tam jeszcze 2 torby z ubraniami dałbyś radę mi tu jeszcze je przynieść ? Na pewno Ci się odwdzięczę. Tylko sprawdź na koniec czy dobrze zamknąłeś samochód. – Poinstruowała mnie Kasia i dodała. – I nie mów do mnie Pani tylko Kasia przecież jesteśmy dorośli.
Potwierdziłem z lekkim uśmiechem. – Dobrze Kasiu.
Widziałem jej spojrzenie pod koniec i moje myśli były skierowane ku jednemu. Tym razem się nie zaśmiała tylko uśmiechnęła zalotnie. A to było nietypowe ponieważ na tyle lat znajomości pierwszy raz coś takiego miało miejsce. Zdarzało się owszem że fantazjowałem o Kaśce, nie bez przyczyny zresztą. Była ona w szalonym wieku kobiety przed 30. Ma niecałe 170 Cm wzrostu i nie była szczupła. A to była jej wielka zaleta ponieważ zawsze fascynowały mnie krągłości u kobiet. Schodząc po schodach zamknąłem drzwi do własnego mieszkania na klucz. To jedno spojrzenie całkowicie oderwało mnie od rzeczywistości. Myślałem tylko o sposobie odwdzięczenia się przez Katarzynę. Przez to całe rozmyślanie zajęło mi sporo czasu zejście i wejście z torbami po schodach. Dodatkowo kiedy wszedłem już na 4 piętro nie widziałem czy zamknąłem samochód. Tak więc znowu zleciałem na dół , szarpnąłem za klamkę od samochodu lecz ten był zamknięty. Już bez pośpiechu ponownie wdrapałem się na 4 piętro i wszedłem do mieszkania Kasi. 
– A te gdzie położyć ? – spytałem dość głośno bo nie wiedziałem w którym pokoju się znajduje.
– Rzuć gdziekolwiek i podejdź tutaj. – Rozbrzmiał się odgłos sąsiadki z łazienki.
Pomyślałem że to trochę dziwne że woła mnie z łazienki ale podszedłem pod drzwi i spytałem o co chodzi
– Otwórz szafę w przedpokoju i wyciągnij z niej ręcznik, ten zielony co jest na wysokości twoich oczu. – Stwierdziła
– Mam ci go podać ? – spytałem lekko onieśmielony bo słychać było z łazienki że leje się woda pod prysznicem 
– O tak, spokojnie jestem zamknięta w kabinie możesz śmiało wejść. – Westchnęła Kasia
Słysząc słowa zapewnienia że nie znajdę się w niezręcznej sytuacji śmiało otworzyłem drzwi, lecz ku mojemu zdziwieniu kabina prysznicowa nie była zamknięta. Była wręcz otwarta na całą szerokość a po środku stała ona. Sąsiadka. Tym razem cała nago z maszynką do golenia w ręce.
– Tak może być ? – spytała 
Nie mogąc powstrzymać wzroku przejrzałem ją z góry do dołu. Ideał. Bez żadnej skazy. Ciepła woda spływała po jej włosach prosto na piersi. Nie były one jak na tych wszystkich zdjęciach nabrzmiałe , okrąglutkie i sterczące. Po prostu duże kobiece piersi zwisające do połowy brzucha. Mimo to wspaniałe, aż chciałoby się zasypiać na nich co wieczór. A cipka ? Świeżo co wygolona. Nie było ani włoska. Nie miała też wystających warg sromowych na zewnątrz. Słowem ciałko jak u licealistki.
– Ten ręcznik to dla Ciebie. – powiedziała
– Mam wziąć prysznic ? – Spytałem lekko zakłopotany
– Masz tu do mnie dołączyć i się zrelaksować. – Tym razem ciepłym i zachęcającym tonem odpowiedziała
– Uhmm , yy bo nie wiem czy mogę do Pani … – zająkany i zestresowany nie wiedziałem zbytnio co robić. Było by to moje pierwsze seksualne zbliżenie z kobietą.
– Hej!! – uniosła się – Mieliśmy być na Ty. A teraz ściągaj ubrania i wskakuj tu do mnie, jest dość ciasno ale to chyba wpłynie na korzyść.
W sumie nic nie mówiąc i lekko unikając kontaktu wzrokowego rozebrałem się do naga i stałem tak przed nią. Tym razem i po niej było widać lekkie zakłopotanie. Stał przed nią mężczyzna wysportowany, dobrze zbudowany a na dodatek mój sprzęt był całkowicie odsłonięty gdyż parę dni wcześniej również wygoliłem swoje miejsca intymne. Chwyciła mnie za rękę bo inaczej chyba bym nie wykonał pierwszego kroku i wciągnęła pod prysznic. Woda spływała bo jej cudownym ciele nadając piersiom jeszcze piękniejszy wygląd niż byłem w stanie sobie kiedykolwiek to wyobrazić. Kiedy już wszedłem pod strumień ciepłej wody całe to uczucie zakłopotania nagle zniknęło. Czułem że jestem tylko ja i Kasia nadzy pod prysznicem. Ocieraliśmy się o siebie przez parę minut ale nie doszło między nami do kontaktu płciowego czy nawet pocałunku. W końcu powiedziała że wychodzi i żebym nie kazał jej długo czekać. Spojrzałem na swojego penisa, o którym przez chwilę całkowicie zapomniałem. Już widać było oznaki wytrysku, lecz długo nie czekając zakręciłem wodę i wytarłem się zielonym ręcznikiem. Nie wiedziałem co mnie czeka po wyjściu z łazienki. W głowie miałem wszystkie te pozy, które oglądałem. Na jeźdźca , od tyłu , misjonarz … myślałem że śnię. Wyszedłem z łazienki a ona czekała na mnie w swoim pokoju. Ku mojemu zdziwieniu ubrała się w szlafrok. Wyglądała w nim jeszcze seksowniej. Ja nie miałem na sobie nic, bo w końcu działałem instynktownie. W tym momencie zgasły wszystkie światła. Czar prysnął, chwila konsternacji…
– To chyba korki – usłyszałem z ciemności jej głos – Mógłbyś zobaczyć ?
Elektrykiem nie jestem, ale bezpieczniki potrafiłem włączyć. Jak się okazało bezpieczniki były nietknięte na swoim miejscu. Powiedziałem że wszystko jest ok i może to jakaś awaria osiedlowa. Miałem rację, wyjrzeliśmy przez jej okno balkonowe i rzeczywiści w całym bloku na przeciwko nie świeciło się ani jedno światło. Tym samym znowu zbliżyłem się do niej. Poczułem jej ciepło i zaraz wróciło całe moje podniecenie tą niecodzienną sytuacją. Nie odwróciła się do mnie. Stała przede mną, objęła się moimi ramionami i zaczęła seksownie pocierać pośladkami o moje krocze.
– Całuj mnie po szyi – powiedziała, odsłaniając tym samym lewą część swojej pachnącej szyjki oraz zaczesując lekko włosy.
Zwyczajnie dałem jej tam buziaka, jednego, drugiego i z każdym następnym czułem że co raz bardziej się wije.
Ty wampirze – powiedziała nie mogąc już wytrzymać kolejnej fali całusów
Odwróciła się w moją stronę i zrzuciła z siebie szlafrok jednym ruchem. W sumie i tak zbyt wiele nie widziałem bo w końcu nie było światła jednak pamiętając widoki z pod prysznica moja wyobraźnia działała jeszcze lepiej.
Kocham Cię – powiedziałem nie do końca znając znaczenie tych słów. Nie wiem co chciałem tym osiągnąć ale to jedyne co mi przyszło do głowy wtedy.
Ja Ciebie też – i nie pozwalając na rozwinięcie dialogu zaczęła mnie delikatnie muskać swoimi ustami.
Po chwili całowania czułem jak co raz bardziej nasilały się pocałunki, aż w końcu lizaliśmy się na całego. Od totalnego prawiczka, który nie wiedział jak zabrać się za kobietę w pół godziny przeszedłem całkowitą przemianę. Wtopiłem swoją głowę w jej cudownie olbrzymie piersi. Nie chciałem jej stamtąd wyjmować lecz ona usilnie chciała żebym schodzić co raz niżej. Gdy już byłem na poziomie jej pachnącej waginy przytrzymała mnie lekko a następnie rozłożyła się na łóżku. Podłożyła mi pod twarz swoje zmarnowane stopki a ja zacząłem je masować jak profesjonalny masażysta. Nie myśląc długo przeszedłem do całowania jej ud. Czułem jak bardzo jest podniecona i podejrzewam że ona wyczuwała z mojej strony to samo. Mając jej stópki w swoich dłoniach czułem jak się rozchodzą na boki. Gdybym to zobaczył na własne oczy prawdopodobnie już wtedy bym doszedł jednak mogłem to jedynie poczuć na dotyk. Zrobiła pełny szpagat a ja przed swoimi ustami miałem jej rozchyloną do granic możliwości przepiękną cipkę.
– Czy koleżanki tam potrafią ? – Spytała lekko podśmiewając się przy tym
Nie ma szans – odpowiedziałem i zanurzyłem swoje usta w jej szparkę.
Było jej bardzo dobrze. Nie wiem czy to wina tego że nie miała mężczyzny od lat czy może po prostu byłem w tym dobry. Nie dociekałem chciałem tylko żeby ta chwila trwała jak najdłużej. Lecz  w tym momencie wrócił prąd i światło w sypialni rozświetliło mrok. Lekko mrużąc oczy widziałem że zaciska wagi zębami z rozkoszy. Spojrzała na mnie lekko się podniosła i powiedziała żebym się położył
teraz zajmiemy się sobą nawzajem – Powiedziała to takim głosem że niemal wytrysnąłem
Nie zdążyłem się dobrze ułożyć a ona już ponownie zrobiła szpagat tym razem nad moją głową. Powoli schodziła w dół aż bardzo delikatnie ułożyła swoją cipkę centralnie na moich ustach. Ona natomiast pochyliła się w stronę mojego kutasa i zaczęła pieścić moje klejnoty. Ja w sumie byłem tak zafascynowany że lizałem wszystko co popadnie, wkładałem języczek do środka cipeczki z której wydobywał się przyjemny w smaku śluz a nawet oblizywałem jej odbyt. Była czyściutka i wszystko to sprawiało mi jeszcze większą przyjemność. Nagle poczułem jak mój penis znalazł się w ciepłym, wilgotnym miejscu. Wzięła go do buzi i dalej masując mosznę bardzo zmysłowo oblizywała mi kutasa z góry do dołu. Czułem jak cała drży a z cipki wydobywała się co raz większa ilość śluzu, który już znajdował się na całej mojej twarzy. To uczucie tak bardzo spotęgowało moje doznania że wytrysnąłem. Ona miała go w ustach i przeszło mi przez myśl czy czasem nie przesadziłem. Ale Kasia dalej ssała mi fiuta jednocześnie co raz bardziej ruszając cipką już po całej mojej twarzy. To była jedna z moich najdłuższych i dotychczas najlepsza erekcja. Chwyciłem ją za pośladki i docisnąłem jej cipkę do mojej twarzy tak bardzo jak tylko mogłem a swój języczek wsadziłem najgłębiej jak tylko było to możliwe. Nagle poczułem że moją twarz zalewa jakaś ciecz, dużo mniej gęsta od śluzu. Wytrysnęła. Lecz ja nie przestawałem i kontynuowałem penetrację językiem. Ona w tym czasie przez cały czas miała mojego kutasa w ustach, jednocześnie jęcząc z rozkoszy jakie sobie oboje zapewniliśmy. Zlała się na mnie a ja byłem w 7 niebie
– Pocałuj mnie , teraz – powiedziała to mając w ustach mój najbardziej obszerny wytrysk w życiu.
Niewiele mogłem zrobić bo to i tak ona była na mnie. Zsunęła się rozjeżdżając śluz wraz z jej wytryskiem po całym moim korpusie a następnie przyssała się do moich ust wymieniając płyny jakie mieliśmy w ustach. Mogło by się to wydawać obleśne i wyjątkowo niesmaczne, ale mając na uwadze że przez ostatnią godzinę wydarzyło się coś o czym nawet nie marzyłem w ciągu mojego 18 letniego życia oddałem się gorącym i mokrym pocałunkom. Ku mojemu zaskoczeniu wymiana płynów nie była niesmaczna a wręcz przyjemna. Czułem jej całe ciało usiadła na mnie okrakiem podobnie jak wcześniej robiła szpagat i ocierała swoją wilgotną szparką o moje prącie. Sperma wraz ze śliną i śluzami pochwowymi spływały po naszych ciałach. Całowaliśmy się tak namiętnie jeszcze przez kilka minut a potem wpatrzona we mnie powiedziała że nikt się z nią nie przelizał po finishu w ustach. Odpowiedziałem że dla mnie była to wielka przyjemność i rozkosz i niech Ci wszyscy byli żałują że tego nie spróbowali. Znów patrzyła na mnie tym razem już bez słów , bez ocierania się, po prostu siedziała na mnie i wpatrywała się w moje oczy. Nie czułem się niezręcznie ponieważ wiedziałem że to co zrobiliśmy było czymś niesamowitym zarówno dla niej jak i dla mnie. Po tym wszystkim wzięliśmy ponownie prysznic zbliżeni bardziej niż kiedykolwiek. Zapytała mnie czy zostanę na noc.
– Gdybym tylko mógł zamieszkał bym z Tobą na zawsze – odpowiedziałem dumny
– Wystarczy ta jedna noc – powiedziała szeptem, i zaprowadziła do sypialni.
W tym czasie napisałem smsa że zostaję u kolegi na noc i że wrócę rankiem, o dziwo nie było słów sprzeciwu ze strony rodziców. Leżeliśmy tak dobrą godzinę zanim zasnęliśmy. Przez cały ten czas byliśmy nadzy i co najważniejsze znowu czyści i umyci. Długi czas dotykałem jej piersi i pośladków co powodowało ponownie podniecenie z mojej strony. Chciałem ponownie przeżyć miłosne uniesienie , dobierałem się nawet do jej cipki by móc znowu zasmakować tych wspaniałych egzotycznych jak dla mnie wtedy smaków. Kasia powiedziała że wystarczy. Nie była szorstka, po prostu chyba wiedziała co mówi, wystarczy że przeżyliśmy tę wspaniałą przygodę. Niedługo po tym zasnęła głaskana po udach, pośladkach, piersiach i obejmowana przeze mnie. Było jej dobrze w przeciwnym razie by powiedziała żebym poszedł. Nie muszę mówić dla mnie była to oczywiście noc bezsenna , w końcu jak mogłem zasnąć przy takiej laseczce. Nastał poranek. Nie rozmawialiśmy zbyt wiele, ale każda wymiana nawet pojedynczych słów była dla moich uszu ambrozją. Spytała czy to wszystko nie było dla mnie za dużo jak na pierwszy raz.
– Mój pierwszy raz z kobietą nie mógł wyglądać lepiej. – Odpowiedziałem, choć tak naprawdę nie wszedłem w nią ale przeżycie było niesamowite.
Całowaliśmy się jeszcze przez pewien czas a po mojej głowie cały czas chodziła myśl czy bym nie mógł zrobić jeszcze jej minetki przed pracą. Nie napierałem a była już wyszykowana do pracy tak więc chwilę później wyszliśmy, odprowadziła mnie pod drzwi ( 2 piętra niżej ) i powiedziała do mnie
– Mam nadzieję że to nie był nasz ostatni raz
– Możemy to robić już na zawsze, każdego dnia – odparłem
– Po prostu kiedy nadarzy się okazja – odpowiedziała , uśmiechnęła się i powoli zaczęła schodzić po schodach wywijając swoim seksownym tyłeczkiem. Znowu zaczęła mnie kusić a mi cały czas chodziła po głowie jej pyszna, soczysta cipka. Jednak chwilę później zniknęła na półpiętrze a ja wszedłem do domu z głową pełną pomysłów na nasze wspólne życie. Jak się okazało nasze spotkanie na zawsze odmieniło relacje z sąsiadeczką Katarzyną, do której mój stosunek zmienił się już na zawsze. Upojne chwile pozostały sekretem dla wszystkich. Nawet mimo upływu lat, nie doznałem takich przyjemności jak wtedy z Kasią, zarówno boginią jak i demonem seksu.

Oceń opowiadanie:

/ 5. Ocen:

Dodaj komentarz