Internauta II

29

Obudziło mnie czułe głaskanie po plecach, za oknem było nadal ciemno, uświadomiłam sobie gdzie jestem. Pogrążona we śnie zapomniałam co działo się poprzedniego wieczoru, uśmiechnęłam się kierując swoją twarz w stronę kochanka. K. pocałował delikatnie moje usta, wkładając kosmyk włosów za ucho, dotykał opuszkami całej mojej twarzy, czułam pomiędzy nami jakiś elektryzujący prąd, wiedziałam, że ta delikatna pieszczota skończy się kolejnym seksem. I wcale mi to nie przeszkadzało, wręcz tego chciałam.

K. swoją dłonią wędrował po moim ciele, kiedy ja napierałam na niego swoimi ustami, zacisnęłam pięść w jego włosach próbując pogłębić pocałunek, całowaliśmy się jak oszalali. Budziły się w nas erotyczne bestie. Jego zwinne palce oplatały moje czułe piersi, twardniejące sutki świadczyły o rosnącym podnieceniu. Mężczyzna oderwał swoje usta od moich warg i zaczął ssać moje piersi, jego usta były tak miękkie, a język tak mokry, spełniał mi ogromną przyjemność liżąc je. Ugniatał mój biust swoimi rękoma, spoglądając w moje oczy, a na mej twarzy gościł błogi uśmiech. Nagle chłopak zaprzestał swojej pieszczoty. Świdrował mnie wzrokiem. Nie przestawaj wyszeptałam, po chwili poczułam jego ciepło, było mi dobrze.

Odepchnęłam go rękoma, na jego twarzy malowało się ogromne zdziwienie. Ułóż się wygodnie rozkazałam, delikatnie popychając go dłonią do tyłu. Pocałowałam go w usta i zeszłam niżej, lizałam jego szyję, składałam całusy na jego pełnych czerwonych ustach, kiedy delikatnie przygryzłam płatek ucha, zaskomlał uroczo, jego dłonie błądziły po moich pośladkach, a ja przyssałam się do jego szyi, sunęłam w dół po jego klatce piersiowej, dłonie błądziły już po umięśnionych udach.

Kiedy doszłam do przyrodzenia odsunęłam się aby spojrzeć na K. miał zamknięte oczy, czekał. Swoimi długimi palcami sięgnęłam do jego penisa, delikatnie go dotykałam, stopniowo zwiększając siłę nacisku. Penis drgnął, a jego właściciel cicho jękną, muzyka dla mych uszu. Nachyliłam się nad nim i polizałam lekko, od nasady aż po sam koniec, okrążyłam go językiem, mój mężczyzna stwardniał. Wzięłam do ust najpierw samą główkę drażniąc ją językiem, później starałam się włożyć całego penisa, poruszałam coraz szybciej ustami. K. położył swoją dłoń na mojej głowie nadając tępo, cały czas pojękiwał, mówił jak mu dobrze, w całej sypialni czuć było zapach seksu i podniecenia. Moje ruchy przybierały na sile, język działał coraz szybciej, a mój kochanek jęczał coraz głośniej, poczułam pulsowanie w ustach, wspomogłam się ręką i w ustach poczułam spermę chłopaka, a on wyjęczał gardłowo moje imię i opadł na poduszkę.

Zbliżyłam swoje usta do jego ust, pocałował mnie bardzo namiętnie i strasznie głęboko, jego język przezwyciężył mój, jego dłoń zawędrowała do mojej pochwy, wsunął tam dwa palce nadal mocno mnie całując. Skomlałam w jego usta, nie mogłam złapać tchu, ale podobało mi się to. Pieprzył mnie palcami, kciukiem drażnił łechtaczkę, a na udach czułam jego podniecenie, już był gotowy. Przerwał pocałunek, oboje złapaliśmy dech i poczułam jak bez żadnego ostrzeżenia wślizguje się we mnie, mocno i stanowczo, do samego końca. Moja mokra i ciasna cipka przywitała go chętnie, czułam każde zgrubienie na jego penisie, każdą żyłkę, tak jak za pierwszym razem. Chciałam szybko dojść, nie mogłam doczekać się orgazmu. Zacisnęłam dłoń na piersi, a drugą zaczęłam drażnić łechtaczkę, jednym palcem dotykałam tej perełki i czułam rosnące podniecenie przeciągle pojękując, K. szeptał mi do ucha jak pociągam go fizycznie, mówił mi, że od dawna marzył o seksie z taką kobietą, nieustannie wpychając we mnie swojego dużego penisa. Miałam wrażenie, że za chwilę rozerwie mnie od środka, całował moje usta, moje piersi i mówił, że już niedługo. Czułam iż w dole brzucha robi się coraz cieplej, też wiedziałam, że jeszcze kilka pchnięć. Zabrał moją dłoń z łechtaczki umiejscawiając tam swoją, zaczął ją mocno ugniatać, moje łydki mocniej zacisnęły się na jego plecach. Szybciej… wyjęczałam w jego ucho. Oboje dyszeliśmy głośno jęcząc, oddając się upojnym erotycznym igraszkom, prócz naszych donośnych jęków słychać było tylko trzeszczące ramy łóżka.

K. przyspieszał, jego dłoń coraz mocniej pieściła łechtaczkę, a jego członek pulsował we mnie, usta na nowo złączyliśmy w głębokim pocałunku, jeszcze kilka pchnięć. Kochanek wbijał się we mnie do samego końca, słyszałam dźwięk odbijanych jąder od moich pośladków, wbiłam paznokcie w jego plecy, moja cipka zaczęła się skurczyć, ciało przeszedł dreszcz, jęknęłam głośno i przeciągle, czułam, że K. eksplodował we mnie przygryzając moją pierś. Jeszcze dwa pchnięcia, chłopak wyjął swój instrument, uśmiechnął się i opadł na łóżko.

Wzięłam go za rękę, a on przytulił się do mnie tak czule. Poczułam jego palce na mojej łechtaczce zataczające kręgi.
– Znowu? – zapytałam zdziwiona
– Jestem Ci to winien, kochanie. Ja dzisiaj doszedłem dwa razy, nie możesz być stratna. – Wsunął we mnie dwa palce, oderwał się ode mnie i zaczął działać językiem. Najpierw polizał moje dolne wargi, a później w usta wziął łechtaczkę. Krążył po niej cudownie mokrym językiem. Widziałam, że ręką stawia swojego przyjaciela do pionu. Zaczęłam się przesuwać, chciałam znaleźć się z nim w pozycji 69, chłopak szybko zrozumiał sytuację, przestał robić mi minetę i po chwili zastanowienia położył się płasko na łóżku. Zajęłam dogodne miejsce na nim podstawiając mu moją szparkę, a sama zabrałam się za jego prężącego się już penisa. Wzięłam go do ust bez zbędnych ceregieli, a jego język świdrował mnie od środka. Wkładał go tak głęboko, jego usta sprawiały mi tyle przyjemności, pomagał sobie palcami, czułam, że za chwilę dojdę, jęczałam mając w ustach napęczniałego penisa mojego faceta, było mi z tym tak dobrze, polizał mnie przeciągle po szparce i doszłam kolejny raz tej nocy, wypuściłam jego penisa z ust, targnął mną spazm orgazmu, ale mój facet miał nadal stojącego przyjaciela.
Od tyłu. szepnęłam, kładąc się na boku. K. położył się za mną, uniósł moją prawą nogę do góry i wślizgnął się w rozgrzaną szparkę, od kolejnych orgazmów dzieliło nas kilka pchnięć, kręciłam biodrami na jego penisie, a on ściskał moją pierś liżąc zajadle moją szyję. Przyspieszył, poczułam gorąc w środku, od tego ciepła sama zaczęłam szczytować, jego dłoń zaczęła mocniej się zaciskać na mojej piersi, wystrzelił jeszcze raz, a ja znów wykrzyknęłam jego imię.

K. przestał się we mnie ruszać, opuścił moją nogę nie wychodząc ze mnie, zasnęłam z jego penisem we mnie.

Oceń opowiadanie:

/ 5. Ocen:

Dodaj komentarz