Zabawa na czacie

Był upalny lipcowy dzień, ja na urlopie, ogólnie nuda. Postanowiłem wejść na czaterię z nadzieją na wyłowienie jakiejś suczki, chociaż szczerze wątpiłem by coś się zdarzyło realnie, wiadomo tam sami bajkopisarze.

Zabawa na czacie

Po godzinie bezowocnych zaczepek dziewczyn byłem już zrezygnowany, ale postanowiłem zagadać do ostatniej. Spośród wielu nicków moją uwagę przykuł „bosa_Ola”, postanowiłem więc zagadać.
– witaj Olu, Marek z tej strony
– hejka, jak mija dzionek Ola jestem
– a w porządku, chociaż trochę nudno,
– no troszeczkę, widzę ze jesteśmy z tej samej miejscowości, sądząc po Twoim nicku?
– tak, a gdzie zgubiłaś buciki ?
– o to fajnie w końcu ktoś z naszej małej dziury. Nigdzie nie zgubiłam, jest tak gorąco ze nie mam, opalam się w ogródku, zresztą w lecie lubię chodzić na bosaka
– fajnie, ja siedzę w mieszkaniu w bloku. Po ogródku tak chodzisz?
– coś Ty, w taka pogodę czemu nie nad wodą? Tak po ogródku, ale nie tylko na miasto też tak wychodzę.
– mmm fajnie, a co do wyjazdu nad wodę to nie miałem z kim się na dziś umówić, wszyscy w pracy, może wpaść nasmarować Ci plecki?
– haha pewnie bardzo byś chciał, co?
– No pewnie ! to jak?
– pomyślimy nad tym, ale nie bądź taki szybki.
Rozmowa trwała jeszcze chwilę, o czym Ola napisała
– miło się pisze, no ale ja muszę znikać na jakiś czasz
– a co ze smarowaniem plecków?
– no wiesz, nie tak szybko, ale co powiesz na kawę na mieście tak za 2 godzinki
– bardzo chętnie, może wymiana fotek?
– eee, no wiesz nie mam żadnej nadającej się do wysłania, ale nie bój się nie jestem gruba jeżeli o to Ci chodzi,
– nie, nie o to mi chodziło, po prostu zastanawiam się jak Cie poznam
– to wyślij mi fotkę hihihi to ja Cie poznam
pomyślałem sobie kolejna ściema jakiś żartowniś sobie jaja robi a potem nie wiadomo gdzie te fotki trafią
– wiesz co nie wysyłam skoro sama nie chesz wysłać, to może wymienimy się nr tel
– ok możemy
podałem swój nr, i dostałem w zamian jej. Od razu zadzwoniłem
– hej to ja Marek
– no hej – usłyszałem miły dziewczęcy głos – co sprawdzasz czy nie siedzi z 2 strony facet hahaha
– powiedzmy że chciałem Cie usłyszeć to jak za 2h koło pomnika koło zamku?
– oki będziemy w kontakcie
po 2 godzinach znalazłem się w umówionym miejscu, czekam 15 min i nikogo nie ma, postanowiłem usiąść na ławce w cieniu i zadzwonić. Po kilku sygnałach odebrała
– przepraszam ale kapkę się spóźnię
no ładnie pomyślałem to była ściema, ale poczekałem. Po 10 min zadzwonił telefon
– no hej już prawie jestem i chyba Cie widzę, siedzisz na ławce pod drzewem w niebieskim tshircie?
– tak to ja
– dobra już idę
po krótkiej chwili zbliżyła się moja rozmówczyni, od razu ją obczaiłem i zrozumiałem czemu coś nie tak było gdy spytałem o fotkę. Nie grzeszyła zbytnio urodą (typowa chłopczyca), co prawda figurę miała bardzo zgraną: ok 16-cm wzrostu bardzo szczupła, ładnie jednak odznaczały się biodra, biust bardzo mały ledwie odznaczający się na tle całej sylwetki. Jednakże reszta jej wyglądu była dość intrygująca. Miała wytatuowane ramiona w barwne kwieciste wzory, jak się miało później okazać przechodzące i pokrywające cale plecy oraz pokaźną liczbę kolczyków: spore tunele w uszach, kilka kolczyków wzdłuż całej małżowiny usznej, 2 kółka w dolnej wardze. Ubrana była w białą krotka odsłaniającą trochę brzuch koszulkę na ramiączkach (od razu zauważyłem że nie ma stanika, ale miała tak mały biust, że w sumie go nie potrzebowała) przez którą uwidocznione były kolczyki w sutkach, zauważyłem też kolczyk w pępku. Na dalszą część jej garderoby składała się już tylko krótka dżinsowa spódniczka. Ola jak to miała w nicku przyszła boso, na kazdej kostce miała po kilka rzemiennych bransoletek z koralikami. Kolejny element jej specyficznego looku to głowa ogolona maszynką na około 1mm
– cześć, jestem Ola
– Marek, miło mi
– mam nadzieje że się mnie nie przestraszyłeś? Nie wyglądam jak typowa dziewczyna, dlatego nie chciałam wysłać fotki
– nie czemu, podobają mi się wydziarane dziewczyny, a ten piercing jest bardzo sexi. Widzę że na prawdę jesteś bosa Ola, jak na czacie
– no jestem, lubie tak chodzić, powinieneś sam spróbować, poza tym wiem że na wielu facetó to działa, a Tobie się nie podoba?
– przeciwnie, należę do tej grupy facetów
– dobrze wiedzieć – zachichotała
– to co idziemy na ta kawę?
– szczerze mówiąc w taki upał wolałabym zimne piwko, ale może zamiast do knajpy kupmy w sklepie i pojdziemy do parku, tam będzie o wiele lepiej
– oki
no więc kupiliśmy browarki i poszliśmy do parku szukając jakiejś ustronnej ławeczki. Otworzyliśmy piwko i trochę rozmawialiśmy. W tej temperaturze Ola dość szybko poddała się procentom, mnie też trochę sieknęło
– a więc – nagle zapytała Ola uśmiechając się – czemu do nie zagadałeś na czacie ?
– z powodu nicku, jak już mówiłem działają na mnie kobiece stopy
– tak? A moje cie się podobają?
– są sliczne, drobniutkie cudowne – odpowiedziałem
– to może chcesz mi je pomasować? Od tego chodzenia boso troszkę mnie już bolą zapytała uśmiechając się Ola, i nagle zbliżyła się do mnie i zaczęła całować wsuwając mi głęboko język do ust. nie opierałem się i przez dłuższą chwilę lizaliśmy się zawzięcie jednocześnie obmacując się. Następnie przenieśliśmy się na pobliską polankę. Ola położyła się na trawie podsuwając mi swoje stopy, no to może je pomasujesz. Zająłem się więc jedną z nich, w tym czasie Ola masowała mi krocze drugą. Od razu mi stanął, w tym momencie nie wytrzymałem zacząłem całować jej wierzchnią część stópki, lekko muskałem językiem, następnie zacząłem ssać paluszki jeden po drugim. Ola jęczała z podniecenia, ja również byłem mega podniecony do tego stopnia że nie bacząc iż spodnią cześć stopu ma z pyłu zacząłem ją wylizywać. Po czym powtórzyłem to samo z drugą stópką. Ola jęczała . Następnie zacząłem kierować się wyżej aż dotarłem do linii spódniczki, którą podsunąłem do góry, i tu kolejna niespodzianka, Ola nie miała bielizny, moim oczom okazała się gładziutko ogolona cipka z kolczykiem w łechtaczce, natychmiast zająłem się za jej lizanie, była już baaaardzo mokra. Ola w tym czasie podsunęła koszulkę i ściskała swoje sutki. Po wylizaniu cipki Ola podniosła się i rozpięła mi spodnie następnie zsuwając wraz z majtkami i zabrała się za ssanie mojego kutasa, robiła to poetycko na przemian ssąc i liżąc po całej długości tak że prawie nie doszedłem
– chcę żebyś mnie teraz mocno zerżnął w gardło wysapała podniecona
tak też zrobiłem zacząłem ruchać ją w usta dociskając kutasa do końca tak że się dławiła. Po takim ruchaniu na chwile podniosła głowę i powiedziała
– uderz mnie w twarz z płaskiej proszę…
– co? – zapytałem
– błagam tak lubię mega mnie to podnieca
cdn…

Oceń opowiadanie:

/ 5. Ocen: