Przygotowania mojej żony do spotkania z innym

Jesteśmy małżeństwem do wielu lat, kochającym się naprawde bardzo.
Przez ostatnie lata fantazjowaliśmy o facecie w naszym życiu… Może troche klimatów „cuckold”.

Przygotowania mojej żony do spotkania z innym


Chociaż w tym przypadku w mojej fantazji nie jest bycie poniżanym a bycie na niemal na równi z innym facetem, po prostu zabawa we troje.
Myśleliśmy już jakiś czas nad tym żeby znaleźć kogoś, kogoś z kim można wyjść na miasto, z kim można pogadać, czy wyjść na całą noc.

To były tylko fantazje do póki…
Mamy konta na kilku stronach erotycznych. Niedawno napisał do nas mężczyzna z innego kraju… Odwiedza nasze okolice w celach biznesowych bardzo często, nawet kilka razy w miesiącu po kilka dni.
Ponieważ jest starzy od nas o prawie 24 lata, zaoferował że będzie jej ‚sugar daddym’… Czyli poza spotkaniami tak po prostu nas wesprze finansowo, a poza tym będziemy mieli super relację, znajomość opartą na zaufaniu, przyjaźni ale również na seksie. Wiem każdą wiadomość jaką ze sobą piszą, a i on wie dobrze o mnie, żadnych tajemnic.
Jest mężczyzną który więcej jest w pracy na wyjazdach niż w domu stąd jest samotny, żona od niego odeszła bo nie bywał w domu. Wiadomo , ma potrzeby… ale nie tylko o sam seks tutaj chodzi.

z początku nie wiedzieliśmy jak zareagować.. Ale żona zaczęła z nim pisać… Każdego poranka, każdego wieczora, każdego dnia w pracy… Mam dwa odczucia na tą chwilę.. Z jednej strony nasze fantazje są co raz bliżej spełnienia, podnieca mnie to, ją też, otwieramy się i z tą myślą nawet u nas w łózku jest co raz lepiej, a z d**giej strony to przerażenie że coś takiego może sie dziać realnie..

Po 2 tygodniach pisania jej z nim, on ma już dużą galerię jej zdjęć, nawet nagie z twarzą, każdą pozycję jaką lubi, każdą jej dziurke.. Wiem że facet jest realny , bo nawet często rozmawiają przez kamerkę. Rozmawiają o codzienności, o duperelach ale też o ich spotkaniu, o seksie, o fantazjach.. Oczywiście znam każdy szczegół rozmów i choćbym chciał nie potrafie powiedzieć stop.
Plan na pierwsze spotkanie to pójście do hotelu , będa tam 2 osobne pokoje. Spotkamy się we troje, żeby się poznać , pogadać, ale żona będzie ubrana z zaplanowaniem. Pod ciuchami czyli elegancką koszulą i spódniczce nad kolano będzie miała na sobie erotyczny strój kabaretkowy z wycięciem na cipce, bez żadnej bielizny. Dlatego na ten moment d**gi pokój będzie dla mnie.. Niby będe tak blisko niej żeby było nam bezpiecznie, ale z d**giej strony jeśli do czegoś dojdzie będę mógł jedyne podsłuchiwać przez ścianę jej jęków.. To takie okropne i takie podniecające.!

Jeśli zostanie, będzie musiała zdjąc ubrania, i siedzieć tylko w stroju kabaretkowym. Będzie zależec od niej jak daleko chce się posunąć, na seks oralny, na seks, na wszystko bez granic. Do tego on będzie chciał robić jej zdjęcia w trakcie seksu kiedy będzie w niej, ale tylko jeśli ona pozwoli… a faktem jest to że nie może na razie brać tabletek antykoncepcyjnych..

Dodatkowo przez ostatnie dni pojawiły nam się jeszcze inne pomysły… ja też mam z nim osobisty kontakt..
A spotkanie co raz bliżej. Mieliśmy więc jeszcze inną myśl jak ułożyc to spotkanie, i nadal nie wiemy którą opcję wybrać. Możemy spotkać się w restauracji, żona również ubrana w strój kabaretkowy bez stanika, stringi, koszula, spódnica… Podczas kolacji, ja będe siedział przy innym stoliku i rozkoszował się ich widokiem razem.
W pewnym momencie dostanie torebkę i usłyszy że ma iść do toalety.. a po otwarciu torebki przeczyta dalsze instrukcje. W torebce będzie jajko wibrujące i kartka: „Zdejmij majtki, włoż jajko do cipki, ale majtki przynieś mi spowrotem”
Po powrocie będzie nad stołem musiała oddać mu swoje majtki tak żebym widział, że jedyna co ma między nogami, to chłód restauracyjnego powietrza na swojej wilgotnej i pulsującej z gorąca cipce. Jego rolą będzie totalna zabawa pilotem, nie dając jej nawet napić się drinka… Po kolacji wrócą do pokoju w którym będzię mogła się rozebrać i zając się nim… poczynajać od loda , a kończąc na wszystkim co tylko im się spodoba robić…

Co o tym sądzicie? Może jakieś porady, przemyślenia?

Oceń opowiadanie:

/ 5. Ocen: