Prawiczek na weselu

Mam na imię Bartek. Mam 26 lat. 178 cm wzrostu, 74 kg, brunet, brązowe oczy, 14 cm penis. Jestem a w sumie byłem prawiczkiem. Wszystko odmieniło się pewnego dnia na weselu. W maju wybrałem się na wesele mojej koleżanki ze studiów.

Była piękna pogoda, około 20 stopni. Na wesele zaprosiłem swoją kuzynkę, ponieważ nie mam za dużo koleżanek , a po drugie wstydziłem się jakąś zaprosić. Chciałem zaprosić jedną dziewczynę ale jestem za bardzo nie śmiały a ona za bardzo mnie podnieca. Poszedłem z kuzynką, myślałem sobie, że się wynudzę.
W kościele zaczęli pojawiać się nowi goście. W pewnym momencie zauważyłem ją, blondynka, trochę niższa ode mnie , zielone oczy, piękna sukienka, dość sporawe piersi. Zrobiło mi się gorąco, mój penis wzdrygnął, lekko stanął. Ale się ogarnąłem, bo siedziałem koło kuzynki i kumpla. Nie chciałem żeby ktoś coś zobaczył. Całe wesele fantazjowałem o niej. Gdy zajechałem na salę weselną poszedłem do łazienki i zrobiłem sobie dobrze ręką. Szybkie dojście, byle sobie ulżyć. Mało spermy. Wróciłem na salę i zobaczyłem, że ta dziewczyna siedzi naprzeciwko mnie. Trochę mnie to przeraziło. Mój penis pomimo, że wymęczony moją ręką to zaś się podniósł. Przedstawiłem się. Ona nazywała się Ewa. Wesele przebiegało dość hucznie. Dzikie tańce, picie i okrzyki. Ja tańczyłem może max 3 razy. Jestem za spokojny i nie umiem tańczyć.
Około 1 w nocy partner Ewy wyszedł z wesela. Musiał na drugi dzień jechać na chrzest swojej kuzynki z drugiego końca Polski. Mój kumpel z którym siedziałem w ławce w kościele zawołał mnie. Chwalił się jak to wyruchał w samochodzie jedną z dziewczyn. Serio? Bzykanie na weselu. Wydawało mi się, że to dziwne. To wesele, nie pora na seks. Nie wiedziałem co powiedzieć, bo ja nawet żadnej nie dotknąłem. Wróciłem na salę.
Ewa została już sama. Zaczęliśmy rozmawiać, ona nawijała jak najęta. Ja głównie odpowiadałem. Nagle poczułem jak ktoś dotyka mnie noga pod stołem. I to w dość wyzywający sposób. Moje udo ciągle coś dotykało. Powiedziałem, że muszę iść do łazienki. Szedłem korytarzem z dala od sali głównej. W tle leciała jakaś zagraniczna piosenka, stricte weselna. Obejrzałem się za siebie, Ewa szła za mną. Pomyślałem sobie, kurwa ona zaraz mnie dopadnie. Ewa podbiegła do mnie i złapała mnie za krocze. Byłem w szoku. Penisa miałem już twardego od kilku minut ale teraz dopiero poczułem jak krew pulsuje mi w żyłach. Pewnie był cały bordowy. Ewa powiedziała:
– Bartek, nie udawaj. Nie chcesz iść do żadnej łazienki, przeleć mnie
– Ewa, jesteś pijana – odpowiedziałem.

Jestem głupi, wystraszyłem się, co miałem jej powiedzieć?
– Proszę Cię, mnie nie okłamiesz. A ten nadęty penis, to od czego?
Nie odpowiedziałem. Ewa biodrem otworzyła drzwi do jakiegoś pokoju. To był schowek, jakaś rupieciarnia, była stara sofa, jakieś kartony i okno. Ewa zamknęła za nami drzwi. Byłem cały rozpalony, mój penis tętnił. Jajka powoli zaczynały mnie boleć.
– Ewa co ty robisz. Ktoś nas zobaczy – rzuciłem.
– Ściągaj spodnie – rzekła Ewa.
– Ale…
Ewa ściągnęła w tym czasie swoje ciuchy. Widziałem jej piersi w całej okazałości. Widać też było zarys jej cipeczki. Ewa podeszła do mnie i zaczęła całować w usta. Naprawdę nie wiedziałem czy ja umiem w ogóle całować. Ale zrobiłem to. Uśmiechała się. Ewa wzięła moją rękę i położyła na swoich pośladkach. Ja chwyciłem je mocno. Naprawdę byłem już mega zdesperowany. Chciałem ją przelecieć. Po raz pierwszy zamoczyć swojego penisa.
– Włóż paluszka, tam do środka – rzekła Ewa.
Zrobiłem to. Najpierw do buzi, potem do jej cipki. Była dość mokra. Byłem w szoku, myślałem że w realu to nie to samo co w filmach porno. Ale się zdziwiłem. Laski tez się nakręcają. Robią się mokre. Miałem ochotę wylizać ją językiem. Widziałem to w filmach porno. Długo nie musiałem czekać. Ewa powiedziała, że mam wylizać jej cipkę inaczej nawet nie dotknie mojego penisa i sobie pójdzie. To mnie wkurzyło, laska mi mówi takie rzeczy. Sprawia, że jestem cały rozpalony i nagle mówi, że może jeszcze zrezygnuje. A ja wtedy skończę na ręcznym? Mega mnie to ruszyło. Chwyciłem ją dość mocno i położyłem na sofie. Ewa pojękiwała, chyba jej się to spodobało. Rozłożyłem jej nogi i wjechałem swoim językiem w jej dziurkę. Robiłem nim różne ruchy. Sam nie wiedziałem jak to robić. Ale chyba dobrze mi szło. Ewa była coraz bardziej mokra. Pojękiwała, łapała mnie za włosy i dociskała do cipki. Momentami myślałem, że tam zostanę. Nie zapomnę tego widoku. Różowa dziurka, pięknie wygolona, mokra od śliny i jej soków. Teraz też zwróciłem uwagę na jej piersi. Bardzo duże. Liznąłem też parę razy i je. Ale wolałem cipkę, to dawało mi mega przyjemność.
Lizałem jej cipkę gdy nagle zadzwonił mój telefon. To moja matka. Mój penis twardy jak skała, dziewczyna z rozłożonymi nogami na sofie, a moja matka pyta się mnie jak się czuje. Powiedziałem, że ok i musze kończyć. Wyłączyłem telefon. Rzuciłem nim na karton ale spadł na podłogę..
– Jebać to – rzuciłem
Ewa się śmiała. Kazała mi podejść. Zacząłem się stresować, bo mój penis ma 14 cm Nie 18-20 jak u innych. Mój kolega ma 18, bynajmniej tak mówi. Bałem się, że ją to rozbawi i zacznie się wycofywać. Ale tak się nie stało. Ewa rozpięła moje spodnie. Najpierw oczywiście zdjęła moje buty, garnitur i koszulę. Zostałem w samych, czarnych, dość wysokich skarpetkach. Trochę mnie to jarało, miałem wrażenie, że ja tu będę rządzić a ona jest cała naga. Ma mi dać to czego pragnę. Czułem tylko pulsowanie. Niesamowite uczucie dopływu krwi do penisa. Ewa rozpięła spodnie. Zostały tylko bokserki. Zielono-białe w paski. Przemoknięte w miejscu grzyba. Ewa lizała penisa przez nie. Były całe mokre. Ależ ona miała dużo śliny. Zdjęła je, mój penis lekko uderzył o mój brzuch. Ewa wzięła go w rękę i od razu do buzi. Robiła to subtelnie, ciągnęła i obciągała dłonią jednocześnie. Miałem wrażenie, że dojdę w minutę. Nie doszedłem. Od paru miesięcy ćwiczyłem z mastrubatorem. Lepsze to niż ręczny. Ale swoje kosztował. Nagle Ewa przestała go ssać. Złapała za niego i się obróciła.
– Dawaj kotku, wkładaj to dzieło – rzekła
Okey. Penis był cały wilgotny bo dopiero co wyjęty z jej ust. Włożyłem go. Cóż to było za uczucie. Niesamowite. Zaczęła lekko się posuwać i nabijać na penisa. Nie był za duży, ale spokojnie się nabijała i wycofywała. Nabijała i wycofywała. Byłem zadowolony z tego, że to ona mnie posuwa na początku. Ale po chwili się wycofałem.
– Ewa, nie mam gumki, nie możemy wpaść – rzuciłem
– Spokojnie, biorę tabletki. Myślałam ,że wyrucha mnie Artur ale musiał jechać. Nic się nie stanie. Spuścisz się do środka! – rzuciła
Artur miał Cię wyruchać? Mogłaś tego nie mówić. Wkurzyłaś mnie dziewczynko. Znalazła sobie zastępstwo…I wtedy się zaczęło. Ruszyłem. Dałem jej 4 mocne klapsy. Przy 4 zapiszczała. Chyba troszkę za mocno. Wziąłem ją na ręce. Położyłem na parapecie. Wsadziłem swojego małego w cipkę. Była gorąca, tak samo jak mój penis. Ewa ciągle obijała się o szybę. To był wąski parapet. Na dworze zauważyłem jedną z kucharek jak wynosi śmieci. Ciekawe czy nas słyszała lub widziała. Podjarało mnie to. Ruchałem Ewę z 4 minuty na parapecie. Później wziąłem ją w ramiona, nie była ciężka, wsadziłem penisa do cipki a ona skakała na mnie. Nieźle nam szło. Penis często wyskakiwał z jej różowej dziurki. To mnie wkurzało ale Ewa się śmiała. Było mega przyjemnie. Byłem cały spocony, Ewa to samo. Do tego jej cipka…mokra niesamowicie, nie do opisania. Pod koniec wziąłem ją do ścinany. Ruchałem mocno. Ewa krzyczała i jęczała. Nagle zacząłem czuć, że w moim penisie płynie sperma, gorąca jak lawa. Jest coraz bliżej. Smyrają mnie jaja, wszystko mi pulsuje. I tak oto doszedłem. Wlałem wszystko do środka. Było tego dużo Czułem to. Szybko wyjąłem penisa z środka. Nadmiar spermy zaczął kapać na podłogę. Wziąłem Ewę na ręce i położyłem na sofie. Ponownie lizałem jej cipkę. Sperma wypływała ze środka. Byłem podjarany, że to moje dzieło. Moja sperma. Spuściłem się lasce do środka. Była dziś moja. Po krótkim lizaniu wstaliśmy i się ubraliśmy. Śmierdziałem mieszanką potu, a także naszych perfum. Nie było nas z jakieś 35 minut. Wróciliśmy na salę. Najpierw ona. Za chwile ja. Na Sali czekała już moja kuzynka. Miała dość chamski wyraz twarzy. Usiadłem przy stole
– No i jak zaruchałeś sobie w końcu? – zapytała z uśmiechem od ucha do ucha
Cały się zaczerwieniłem.
– Tak a co? –odpowiedziałem
– Nico. Należało Ci się chłopak, ale ja się za to wynudziłam – rzuciła.
Później o tym już nie gadaliśmy. Ewa zaraz po seksie wyszła z wesela. Jakoś nie zauważyłem kiedy. Na drugi dzień wysłała mi zaproszenie na fejsie. Napisała tylko, że dziękuje mi za wspólną zabawę. Dała też adres. Fuck, 100 km ode mnie. Ale chyba ją odwiedzę. Po nocach śni mi się jej różowa w środku cipka i piękne, długie blond włosy za które ciągle łapałem, gdy wkładałem jej od tyłu.

Oceń opowiadanie:

/ 5. Ocen:

Dodaj komentarz