Mężatka – cz. 1

Maciek miał 21 lat i poważny zawód miłosny za sobą. Zranione uczucia zaczął po jakimś czasie leczyć na portalach randkowych, jednak szybko zorientował się, że nie znajdzie tam nowej, wielkiej miłości. Pociechą był fakt, że znacznie łatwiej było napotkać okazję do przelotnej znajomości.

Po nabraniu doświadczenia i przebrnięciu przez kilka mniej lub bardziej udanych przygód, ustawił filtr na 30-40 lat. Lubił starsze i liczył, że znajdzie się też taka co zainteresuje się jego młodym ciałem. Michał był przeciętnie przystojny, jednak zamiłowanie do sportu sprawiało, że mógł się pochwalić całkiem niezłą figurą. Po jakimś czasie portal skojarzył go z Moniką.

Monika była drobnej budowy, miała 160 cm. wzrostu i z tego co dało się wywnioskować z kilkunastu dodanych przez nią zdjęć – niewielkie piersi i mały, ale zgrabny tyłek. Długie, ciemne i pofalowane włosy i uwodzicielski uśmiech sprawiały jednak, że była dla niego bardzo atrakcyjna. Fakt, że była od niego 11 lat starsza też mocno go nakręcał.

Maciek postanowił do niej napisać. Szybko okazało się, że jest niegrzeczną i napaloną rozmówczynią. Już drugiego dnia opowiadała mu o swojej niewielkiej pupci i jak to lubi być w nią podgryzana i klepana, o cyckach, które nie były za duże, ale za to jędrne i z dużymi sutkami, no i o najlepszym orgazmie, który przeżyła wiele lat temu siedząc cipką na twarzy swojego chłopaka.

Monika była mężatką, ale z mężem ewidentnie im się nie układało. Nie chciała o tym mówić, a Maciek akceptował to z pełnym zadowoleniem. Szczególnie, że to właśnie temu pewnie zawdzięczał jej napalenie.

Z każdym dniem ich rozmowy stawały się coraz bardziej odważne, aż w końcu bez opamiętywania opisywali sobie sposoby na jakie chcieliby się pieprzyć. Maciek był zachwycony poznaniem jej i kosmicznie napalony na starszą od siebie mężatkę. Kiedy w końcu jednego dnia zobaczył, że wysłała mu jakieś zdjęcie, podpisane jako „niespodzianka ;>”.. jego kutas mało nie eksplodował. A kutasa miał sporego, bo chwalił się 18 centymetrami. Na zdjęciu Monika stała tyłem i opierając się o krzesło wypinała mały tyłeczek w ledwo widocznych, czarnych stringach. Przez kolejnych kilka dni wysyłali sobie coraz mocniejsze zdjęcia, aż Maciek mógł spuszczać się na widok trzymanych przez nią w dłoniach cycuszków, ręce wsadzanej w majtki, czy pupy bez założonej bielizny. Jej tyłeczek był malutki, ale cholernie seksownie zaokrąglony. Nie wysłała mu jednak żadnego zdjęcia z cipką bez majteczek, a to ją najbardziej chciał zobaczyć Maciek.

W końcu jednak zaczęli planować spotkanie i pragnienie Maćka mogło się spełnić. Od tygodni właściwie nie myślał o niczym innym. Czekał tylko na wieczory, aż mąż Moniki pójdzie spać i będą mogli rozmawiać, albo na te rzadkie momenty w ciągu dnia kiedy jeszcze czasami było to możliwe. Na portalu nie rozmawiał już z nikim innym, ledwo wychodził z domu i właściwie to interesowało go tylko, żeby móc wyjebać Monikę. Mieszkali w niemal sąsiadujących miastach, więc odległość nie była problemem. Maciek mieszkał jednak z Mamą i nie miał jak zaprosić Mężatki do siebie. Czekali więc aż będzie to możliwe u niej. W końcu znaleźli termin kiedy męża miało nie być w weekend do późna, a Maciek będzie mógł ją odwiedzić. W nocy przed wizytą miał gorsze motyle w brzuchu niż przy zakochaniu i spuszczał się do jej zdjęć 3 razy. Za każdym razem otwierał sobie wtedy kilka fotek na pulpicie i patrzył na nie ruchając Monikę w myślach.

Mimo tego kiedy wsiadł rano do autobusu, kutas był sztywny jak po tygodniowym celibacie. Na samą myśl o tym, że jego seksowna Monika ma go odebrać za 45 minut z dworca. Cdn?

Oceń opowiadanie:

/ 5. Ocen:

Dodaj komentarz