Cyberek cz. 1

Tytułem wstępu, poniższe „opowiadanie” jest zapisem rozmowy z czatu, dwójki nieznajomych, którzy jak się okazało piszą na podobnych falach. Fabuła tak Nas wciągnęła, że przeciągnęła się na kilka wieczorów.

Cyberek cz. 1
Cyberek cz. 1

Początkowo miało powstać opowiadanie inspirowane tymi rozmowami, jednak wrzucenie treści rozmów (po lekkiej edycji – głównie korekcie literówek) wydaję się być lepszym pomysłem. Tak więc miłej lektury.

+cybMAJKEL:

interesuje cię cyber?

-ANNAcyb:

A jakiś konkretny?

+cybMAJKEL:

tak, pomysłów mi nie brakuje jeśli o to się martwisz.

+cybMAJKEL:

a propozycja.. zależy od tego co cię szczególnie pociąga w fabułach…

-ANNAcyb:

Lubię upokarzanie, brutalny sex ale też eksperymentować z ciekawymi pomysłami.

+cybMAJKEL:

ok.. a co powiesz na fabułę w której nieznajomy szantażysta zmuszałby cię do przekraczania kolejnych granic.. o różnym stopniu „trudności”.

-ANNAcyb:

Brzmi bardzo dobrze.

-ANNAcyb:

Szantaż to coś co uwielbiam.

+cybMAJKEL:

w jakim jesteś wieku?

-ANNAcyb:

23 lata ale jak chcesz starsza młodsza nie ma problemu.

+cybMAJKEL:

zastanawiam się nad motywem szantażu.. i mam dwa pomysły.

-ANNAcyb:

Słucham.

+cybMAJKEL:

1) jeśli w fabule byłabyś w swoim wieku, szantażysta mógłby włamać ci się na komputer i zdobyć pokaźną kolekcję twoich, sex czatów, prywatnych zdjęć.. filmów itp.

+cybMAJKEL:

2) jeśli byłabyś nieco starsza (powiedzmy po 30stce) szantażysta mógłby wykorzystać twoje „błędy młodości”. załóżmy, że gdy byłaś studentką, będąc na erazmusie brałaś udział w sex imprezie, która była nagrywana. gdyby to wypłynęło teraz zniszczyło by twój wizerunek, twoje życie zawodowe i prywatne.

-ANNAcyb:

Kurde oba są dość ciekawe moim zdaniem.

+cybMAJKEL:

dziękuję.

-ANNAcyb:

Hmmm pomóż i powiedz wolisz mój wiek czy starsze?

+cybMAJKEL:

może dziś nr 2.

-ANNAcyb:

Ok.

-ANNAcyb:

Dziękuję za męską decyzję.

+cybMAJKEL:

ok, może zacznijmy od tego żebyś napisała co nieco o swoim życiu w fabule.. czym się zajmujesz, rodzina? dzieci?

-ANNAcyb:

Będę ambitna szefowa działu administracyjnego w jakieś większej firmie (ty możesz być np na stażu lub coś takiego) z mężem poznałam się w tej firmie i mamy już 3 letnia córeczkę.

+cybMAJKEL:

pewnego popołudnia gdy już zbierałaś się do domu niespodziewanie dostałaś maila z jakiegoś dziwnego nieznanego ci adresu.

+cybMAJKEL:

„Aniu pamiętasz jeszcze jak się bawiłaś na erazmusie w Hiszpanii?”

-ANNAcyb:

Przez chwilę się zastanawiam ale w końcu odpisuję „O czym mówisz i kim jesteś?”

+cybMAJKEL:

(w pierwszej chwili pomyślałaś, że może to jakiś uczestnik tej wyprawy)

+cybMAJKEL:

„o pewnej ciekawej imprezie w której brałaś udział” – wysyłam twoje zdjęcie – w ubraniu, ale dokładnie pamiętasz na jaką imprezę poszłaś tak ubrana (możesz opisać jak wyglądasz na tym zdjęciu).

-ANNAcyb:

Przez chwilę zszokowana patrzę na zdjęcie na którym mam jedynie sukienkę na ramiączkach która ledwo zasłaniała mi pupę. To była specyficzna sukienka która straciłam po tamtej imprezie. Drżącymi dłońmi odpisuje: „Czego ty chcesz?”.

+cybMAJKEL:

„chcę wejść z tobą w układ”

+cybMAJKEL:

„układ w którym ja zobowiąże się do tego, żeby materiałów z tej imprezy, które posiadam, nikt nigdy nie zobaczył.. bo domyślam się, że na tym w tej chwili, zależy ci najbardziej Aniu”.

-ANNAcyb:

Wściekła wyobrażając sobie co by się stało gdyby to wyciekło odpisuje tylko: „Co to za układ?”.

+cybMAJKEL:

„w zamian za moją dyskrecje, oczekuję twojej współpracy”.

-ANNAcyb:

„mógłbyś przejąć do konkretów, nie bawią mnie te podchody” – odpowiadam już nieco podirytowana.

+cybMAJKEL:

„przez najbliższe dni będziesz otrzymywać różne zadania, od tego jak je wykonasz będzie zależeć co stanie się z materiałami, które posiadam (a mam tego całkiem sporo)”.

-ANNAcyb:

„Jaka mam gwarancję, że nie wykorzystasz ich mimo to?”.

+cybMAJKEL:

„gdyby zależało mi tylko na tym aby cię skompromitować i zniszczyć, już dawno bym to zrobił, ja jednak wolę wykorzystać to co mam w ciekawszy sposób”.

-ANNAcyb:

„raczej nie mogę odmówić prawda” Wzdycham wysyłając wiadomość i przecieram oczy.

+cybMAJKEL:

„możesz, ale musisz liczyć się z konsekwencjami takiej decyzji.. twój, mąż, twoja rodzina, współpracownicy.. wszyscy będą z pewnością zachwyceni twoją drugą twarzą”.

-ANNAcyb:

„Dobrze o tym wiem! Zgadzam się”.

+cybMAJKEL:

„rozsądnie.. możesz już wyjść z pracy i wracać do domu, wieczorem otrzymasz pierwsze zadanie”.

-ANNAcyb:

„Zrozumiałam.” Wściekła wyłączam pocztę i wracam do domu. Mój zły humor od razu rzuca się w oczy mężowi, ale mówię po prostu, że miałam ciężki dzień. Biorę szybki prysznic i w samym szlafroku siedzę sama w sypialni. Mąż wyszedł na nocny spacer z psem.

+cybMAJKEL:

ciszę wieczoru przerywa kolejna wiadomość: „już w łóżku?”.

+cybMAJKEL:

„czas na pierwsze zadanie, jutro przyjdziesz do biura ubrana inaczej niż zwykle, te twoje żakieciki i spódnice za kolano są takie nudne…”

-ANNAcyb:

„przejdź od razu do rzeczy. Chyba nie oczekujesz ode mnie przyjacielskiej pogawędki”.

+cybMAJKEL:

„masz przyjść do pracy ubrana oficjalnie, ale bardzo sexownie, tak żeby każdy facet w biurze zwrócił na ciebie uwagę”

+cybMAJKEL:

„masz 15 minut na przeszukanie szafy i wysłanie fotki do zaakceptowania”.

-ANNAcyb:

Zrezygnowana zaczynam wyciągać z szafy ubrania. Wybieram dość mocno prześwitująca koszule czarną spódnicę do kolan mocno opinając tyłek czarny koronkowy stanik i rajstopy. Szybko wysyłam ci zdj.

+cybMAJKEL:

„nieźle, nieźle ale wprowadź 2 zmiany: po pierwsze pończochy zamiast rajstop, po drugie spódnica fajnie opina ci tyłek ale do jutra ma być krótsza, tak aby było widać koronkę pończoch”

+cybMAJKEL:

„i jeszcze jedno, zadbaj o odpowiedni makijaż”.

-ANNAcyb:

„Dobrze zrobię to wszystko o czym napisałeś. Czy na dziś to koniec?”.

+cybMAJKEL:

(lubisz odpowiadać na pytania czy wolisz przejść z akcją dalej?)

-ANNAcyb:

(lubię odpowiadać też)

+cybMAJKEL:

„Nie to nie koniec, mam jeszcze 3 pytania na dobranoc”

+cybMAJKEL:

1) „kiedy ostatni raz uprawiałaś sex?”

-ANNAcyb:

„tydzień temu”.

+cybMAJKEL:

2)” z kim i gdzie?”

-ANNAcyb:

„z mężem w sypialni”.

+cybMAJKEL:

3) „czy zdradziłaś swojego męża?”

-ANNAcyb:

Waham się przez chwilę, ale odpisuje: „Nie”.

+cybMAJKEL:

następnego dnia jest kolej twojego męża na odwiezienie waszej córki do przedszkola, więc masz rano trochę czasu dla siebie.

-ANNAcyb:

Wstaje rano i szykuje się do pracy. Widząc przygotowane ubrania czuję wzbierającą we mnie złość i zażenowanie. Zrezygnowana ubieram się i zaczynam malować pamiętając, że powinnam być dzisiaj bardziej sexowna. Gotowa wyjeżdżam do pracy. Tam od razu przyciągam wzrok, ale na pytania dlaczego taka zmiana, odpowiadam zmianą tematu.

+cybMAJKEL:

koło 9 dostajesz kolejnego maila „jestem pod wrażeniem.. jak i cała męska część biura, ale stanowczo za szybko uciekłaś do swojego gabinetu”.

+cybMAJKEL:

„za 2 minuty na drukarce na dużej sali (jest tam około 20 osób) zostanie wydrukowana kolejna wiadomość dla ciebie, pójdź po nią, ale pokręć trochę tą dupcią, niech chłopaki widzą jaką mają sexowną szefową” (aby dojść do drukarki musisz przejść przez całe biuro).

-ANNAcyb:

Wkurzona idę do drukarki aby nikt przypadkiem nie zobaczył tego co zaraz zostanie na niej wydrukowane. Idąc przez biuro kręcę biodrami i słyszę szepty pracowników oraz czuję ich spojrzenia. Kilku nawet sili się na komplementy. W końcu staje przed drukarką cała czerwona na twarzy.

+cybMAJKEL:

w końcu słyszysz dźwięk pracy drukarki (czujesz rosnący stres widząc wysuwającą się kartkę papieru, jeszcze nigdy ta czynność nie wzbudzała takich emocji)

+cybMAJKEL:

na kartce jest napisane: „nie ruszając się z miejsca w którym jesteś, ściągnij majtki i wrzuć je do kosza przy drukarce”.

-ANNAcyb:

Wściekła gniotę kartkę rozglądam się i kiedy widzę, że nikt nie patrzy, dyskretnie ściągam majtki. Po chwili namysłu owijam je papierem i wyrzucam.

+cybMAJKEL:

już miałaś ruszyć do gabinetu.. gdy zaczął drukować się kolejny dokument

+cybMAJKEL:

„wracaj do swojego gabinetu, coś na ciebie czeka”.

-ANNAcyb:

Blednąc wyobrażam sobie co to może być. Jak najszybciej wracam do gabinetu czując jak moja cipka jest owiewana.

+cybMAJKEL:

na biurku stoi pudełko z napisem: „otwórz mnie”

+cybMAJKEL:

w pudełku znalazłaś 4 rzeczy: telefon, słuchawkę bluetooth, opaskę na oczy i..

+cybMAJKEL:

owalne różowe, coś przypominające jajko.

-ANNAcyb:

Zamykam nagle pudełko i wybiegam rozglądając się ale nikogo nie widzę. Zdenerwowana wracam do biura zamykając drzwi i zasłaniając rolety.

+cybMAJKEL:

kolejny mail: zdjęcie jajka i wiadomość „włóż mnie w mile miejsce”.

-ANNAcyb:

Wsadzę ci je w bardzo miłe miejsce najlepiej głęboko do gardła!! Myślę sama do siebie ale rozumiem o co ci chodzi. Z pewnym wahaniem zaczynam wsadzać jajko ale ponieważ jestem sucha jest to bolesne. Nie widząc innego wyjścia wkładam jajko do ust i nawilżam śliną. Wycieram też nieco śliny w cipkę i już po chwili jajko jest we mnie.

+cybMAJKEL:

zaczyna dzwonić telefon z pudełka (numer zastrzeżony), wkładasz słuchawkę do ucha, odbierasz.. w słuchawce słyszysz zmodulowany elektronicznie męski głos

+cybMAJKEL:

Witaj Aniu, jak podobają się prezenty?

-ANNAcyb:

„Odpowiedziałbym ci, ale biorąc pod uwagę, że masz możliwość zniszczyć moje życie zachowam to dla siebie”.

+cybMAJKEL:

Pamiętasz zabawę w ciepło zimno?

-ANNAcyb:

Jak w ogóle powinnam się do ciebie zwracać? „Pan szantażysta?” Odpowiadam dość sarkastycznie słyszysz jak zła jestem. „Tak, znam te zabawę”.

+cybMAJKEL:

Mów mi po prostu na ty. Zagramy z nieco zmienioną wersje tej zabawy

+cybMAJKEL:

jajko w tobie zaczęło minimalnie wibrować „czujesz?”.

-ANNAcyb:

Zaskoczona pozwalam żeby z moich ust wydobył się jęk. Szybko zasłaniam usta. „Czuję”.

+cybMAJKEL:

Doskonale, twoim zadaniem jest trafić do jednego z pomieszczeń w tym budynku, wibracje ci w tym pomogą, im mocniej jajko będzie wibrować tym bliżej celu jesteś, im słabiej tym dalej.

-ANNAcyb:

Wściekła odpowiadam tylko, że zrozumiałam i wychodzę z biura wybierając losowo kierunek.

+cybMAJKEL:

idziesz korytarzem jajko wibruje jakby mocniej, mijasz wejście na klatkę schodową, wibracja słabnie.

-ANNAcyb:

Zaczynam schodzić schodami czując narastanie wibracji. Zaczynam szybciej oddychać i robię się czerwona na twarzy.

+cybMAJKEL:

mijasz, swoją koleżankę, która pyta „coś się stało Aniu, jesteś taka rozpalona?”.

-ANNAcyb:

„chyba się nieco przeziębiła ale nie przejmuj się tym jak zwykle szybko mi przejdzie”.

+cybMAJKEL:

zeszłaś już 3 piętra w dół, zaczynasz schodzić kolejny poziom, wibracje słabną. wydaje ci się to dziwne bo poziom który minęłaś jest pusty i od miesięcy nie ma tam najemców, a na drzwiach z klatki schodowej wisiała kłódka

+cybMAJKEL:

nadal wisi, ale jest otwarta, chwytasz ją, wibracje rosną.

-ANNAcyb:

Przez chwilę uginają się pode mną nogi ale szybko wchodzę do środka żeby uniknąć ponownego spotkania z kimś z pracy.

+cybMAJKEL:

idziesz pustym korytarzem, wibracja jest już na tyle silna, że w tym cichym miejscu, nie tylko ją czujesz ale i słyszysz

+cybMAJKEL:

dochodzisz do końca korytarza, zostały tylko jedne drzwi po prawej – toalety.

-ANNAcyb:

Mimo, że nie chce czuję jak soki z cipki zaczynają spływać mi po udach i wsiąkać w materiał pończoch. Muszę opierać się i ścianę żeby nie upaść. Dyszę ciężko i ledwo powstrzymuje jęki.

-ANNAcyb:

Wchodzę do toalety.

+cybMAJKEL:

w toalecie są 2 kabiny, na klamce jednej z nich wiszą twoje stringi – domyślasz się że to ta, na spłuczce znajdujesz kopertę.

-ANNAcyb:

Otwieram ja drżącymi dłońmi.

+cybMAJKEL:

na kartce z koperty jest napisane „META – załóż opaskę na oczy i oprzyj się rękoma o spłuczkę, gdy to zrobisz nie masz prawa się ruszyć”.

-ANNAcyb:

Zdenerwowana wykonuje polecenie. Czuję jak szybko bije mi serce.

+cybMAJKEL:

Jajko wibruje jeszcze mocniej, słyszysz lekkie skrzypnięcie drzwi od kabiny za plecami, czujesz czyjąś obecność.

-ANNAcyb:

Chce się odwrócić, ale zwalczam pokusę dalej stojąc oparta o spłuczkę.

+cybMAJKEL:

znów słyszysz zmodulowany głos ale już nie przez słuchawkę tylko za plecami „nie stój tak sztywno, pochyl się trochę w stronę ściany”.

-ANNAcyb:

Przygryzam wargi ale pochylam się. „To co zamierzasz mnie teraz tu zerżnąć?”.

+cybMAJKEL:

czujesz jak jajko przestało wibrować

+cybMAJKEL:

nieznajomy kładzie dłoń na twoim udzie na wysokości koronki pończoch

+cybMAJKEL:

„nie, to by było za proste Aniu”.

+cybMAJKEL:

czujesz jak gładzi cię po udzie, przesuwając się coraz wyżej.

-ANNAcyb:

Przełykam ślinę. „Co ty chcesz zrobić?” – pytam z widocznym strachem w głosie.

+cybMAJKEL:

obcy ignoruje twoje pytanie. „no no,” – rozsmarowuje twoje soczki po udzie „skuteczna ta zabawka”, „a tobie jak się podobała?”.

-ANNAcyb:

Nie odpowiadam.

+cybMAJKEL:

„czuję, że twoja cipka była zachwycona prezentem” przesuwa rękę powoli wyżej (napawając się chwilą)

+cybMAJKEL:

dociera dłonią do twojej cipki.

-ANNAcyb:

Wzdrygam się czując jego dłoń na mojej cipce i odruchowo się cofam.

+cybMAJKEL:

obejmuje ją całą dłonią „gdzie..!?” mówi, łapiąc cię mocniej, i przyciągając do poprzedniej pozycji

+cybMAJKEL:

wsuwa w ciebie palec.

-ANNAcyb:

Z ust wydobywa mi się głośny jęk.

+cybMAJKEL:

bez trudu wślizgną się w twoją ciepłą, wilgotną cipkę, powoli wyjął jajko.

-ANNAcyb:

Dysze ciężko cała czerwona. Widzi jak cała drżę.

+cybMAJKEL:

po chwili wraca palcami w twoją cipkę (przez chwile miałaś nadzieję, że na wyjęciu jajka się skończy), wsuwa 2 palce bardzo powoli..

-ANNAcyb:

Zaciskam mocniej dłonie na spłuczce. Czuję jak cipka zacisk się na jego palcach.

+cybMAJKEL:

podsuwa spódnice w górę, wiesz że teraz widzi twoją wypiętą pupę, i swoje palce wsunięte w muszelkę. porusza palcami coraz głębiej i coraz szybciej.

-ANNAcyb:

Nie mogę już wytrzymać i jęczę dość głośno przy każdym ruchu jego dłoni. Soki wylewają się z mojej cipki.

+cybMAJKEL:

nagle gdy jest w tobie dość głęboko zatrzymuje się, wsłuchuje w twój przyśpieszony oddech, czuje jak cipka pulsuje mu na palcach. zaczyna nimi poruszać masując cię od środka.

-ANNAcyb:

Czuję, że niedługo będę szczytować. Przygryzam wargi żeby się opanować!

+cybMAJKEL:

obcy nie przestaje, jego pieszczoty są coraz mocniejsze, coraz intensywniejsze.

-ANNAcyb:

W końcu nie wytrzymuję i dostaję orgazmu! Moje ciało sztywnieje a cipka mocno zaciska. Łapie łapczywie powietrze.

+cybMAJKEL:

zatrzymuje się. i po około minucie wysuwa z ciebie palce. słyszysz jak drzwi od kabiny się zamykają.

-ANNAcyb:

Bez sił opadam na kolan ciężko dysząc.

+cybMAJKEL:

zdejmujesz opaskę, i już chcesz wyjść (będąc pewna, że póki co już po wszystkim) gdy okazuje się, że drzwi od kabiny są zamknięte.

-ANNAcyb:

Co jest kurwa?! Wściekła myślę i zaczynam szarpać.

+cybMAJKEL:

szarpiesz się dłuższą chwilę gdy z kabiny obok odzywa się głos „nie tak szybko, na klucz musisz sobie zasłużyć”.

-ANNAcyb:

„czego ty znowu chcesz?”.

+cybMAJKEL:

„spójrz na prawo i trochę w dół”.

-ANNAcyb:

Z pewnym ociąganiem kieruje wzrok w tamto miejsce.

+cybMAJKEL:

dostrzegasz, że w ścianie oddzielającej jedną kabinę od drugiej jest otwór.

-ANNAcyb:

„Co to ma być?’.

+cybMAJKEL:

„powiedzmy, że moja kolej” widzisz jak w otworze pojawia się już lekko sterczący penis.

-ANNAcyb:

Niechętna klękam i zaczynam go lizać.

+cybMAJKEL:

widzisz jak rośnie z każdym twoim ruchem, mimowolnie zastanawiasz się kto jest po drugiej stronie tej cholernej ściany.

-ANNAcyb:

Wkładam sobie kutasa do ust i zaczynam poruszać głową wkładając sobie go całego po same gardło. Jednocześnie pieszczę go językiem.

+cybMAJKEL:

czujesz jak rośnie w twoich ustach, dokładnie czujesz jego smak.

-ANNAcyb:

Ślina zaczynam mi spływać po brodzie, ale ja tylko przyspieszam jeszcze mocniej zaciskając wargi na kutasie.

+cybMAJKEL:

słyszysz przyśpieszony oddech za ścianą, po chwili kutas znika w dziurze

+cybMAJKEL:

jesteś zdezorientowana. zza ściany pada polecenie „chcę usłyszeć jak ci na nim zależy. jak o niego prosisz”.

-ANNAcyb:

wściekła przez chwilę się nie odzywam ale w końcu przerywam ciszę. „Proszę pozwól mi dalej go ssać”.

+cybMAJKEL:

„powiedz co zrobisz jak dostaniesz go z powrotem!”

-ANNAcyb:

„będę go obciągała, aż wytryśnie z niego twoja sperma”.

+cybMAJKEL:

„będziesz go obciągać jak kto..?”

-ANNAcyb:

„jak zwykła dziwka”.

+cybMAJKEL:

fiut znów wraca w otwór „no to bierz i pokaż jaka z ciebie kiblowa lodziara”.

-ANNAcyb:

Wracam bez słowa do obciągania robię to tylko o wiele szybciej, niemal dotykając ustami ścianki kabiny.

+cybMAJKEL:

czujesz jak anonimowy fiut pulsuje coraz szybciej w twoich ustach.

-ANNAcyb:

Przyśpieszam czując, że jest blisko.

+cybMAJKEL:

zaczyna dochodzić, czujesz ciepłą gęstą spermę która wylewa się z jego nabrzmiałego fiuta.

-ANNAcyb:

Zaczynam połykać nie chcąc ubrudzić ubrań.

+cybMAJKEL:

słyszysz ciężki oddech.

-ANNAcyb:

„zadowolony?”.

+cybMAJKEL:

fiut niknie w dziurze. „spisała się szefowa” słyszysz zza ściany.

-ANNAcyb:

Nie odpowiadam. Próbuje się uspokoić.

+cybMAJKEL:

słyszysz jak drzwi od kabiny obok zamykają się. (A klucz! krzyczysz)

+cybMAJKEL:

Klucz masz przyklejony do spłuczki od spodu! (słychać jak ktoś wybiega z łazienki).

-ANNAcyb:

Szybko szukam klucza i otwieram drzwi. Biegnę żeby zobaczyć szantażystę, ale nikogo już nie widzę.

+cybMAJKEL:

(opisz jak się czujesz stojąc na pustym piętrze biurowca).

+cybMAJKEL:

(co się dzieje w twojej głowie, po takiej akcji).

-ANNAcyb:

Ze smakiem spermy w ustach i mokra od własnych soków stoję z pochyloną głową. Do oczu napływają mi łzy z wściekłości i bezsilności. Nikt mnie jeszcze tak nie upokorzył!

cdn.. 

A&M

Oceń opowiadanie:

/ 5. Ocen: