Sala weselna dudniła jak wielki, rozgrzany bęben. Głośna muzyka, krzyki „sto lat”, brzęk kieliszków i zapach potu pomieszany z perfumami oraz słodkim dymem papierosów wypełniał całe wnętrze. Kasia, dwudziestodwuletnia druhna, wirowała na parkiecie w krótkiej błękitnej sukience, która przy każdym obrocie podjeżdżała coraz wyżej, odsłaniając gładkie, opalane uda i kawałek czarnych stringów. Jej długie kasztanowe włosy fruwały wokół twarzy, policzki płonęły od wina i tańca, a sutki pod cienkim materiałem sukienki były już twarde od podniecenia i tarcia o stanik.

Obok niej kręcił się Paweł, dwudziestotrzyletni druh, w rozpiętej koszuli i poluzowanym krawacie. Przy każdym tańcu jego uda wpychały się między nogi Kasi, a jego ręka coraz śmielej spoczywała na jej biodrze, schodząc coraz niżej. Kilka metrów dalej Asia, dwudziestodwuletnia przyjaciółka panny młodej, w obcisłej czarnej sukience, która ledwo zakrywała jej zgrabną, okrągłą dupę, śmiała się głośno, opierając się o ramię Roberta. Robert, dwudziestoczteroletni kuzyn pana młodego, wysoki, szeroki w barach, z ciemnymi włosami i zadziornym uśmiechem, trzymał w dłoni kieliszek whisky i co chwilę zerkał na Kasię – na jej pełne piersi, na wąską talię, na pośladki, które poruszały się w rytm muzyki.
Po kolejnym głośnym toaście i szaleńczym tańcu do „Przez Twe oczy zielone” czwórka wymieniła spojrzenia. W oczach Kasi było szaleństwo. W oczach Pawła – czysty głód. W oczach Asi – ciekawość i podniecenie. W oczach Roberta – zwierzęca chęć. Nikt nie musiał nic mówić na głos. Kasia chwyciła Asi za rękę i szepnęła prosto w jej ucho:
– Chodźmy na chwilę na zewnątrz, bo się udusimy… i może coś jeszcze.
Wyszli tylnymi drzwiami sali bankietowej. Czerwcowa noc uderzyła ich chłodnym, świeżym powietrzem. W ogrodzie pachniało jaśminem, wilgotną trawą i winem, które wszyscy pili przez ostatnie godziny. Z daleka dobiegała stłumiona muzyka i śmiech gości, ale tutaj, za wysokim żywopłotem, było cicho i prywatnie. Znalazli starą drewnianą altanę oplecioną gęstymi pnączami winorośli. W środku stała solidna ławka, a słaba lampka solarna dawała miękkie, żółtawe światło.
Robert pierwszy usiadł na ławce, rozkładając szeroko nogi. Bez słowa chwycił Kasię za biodra i pociągnął ją na swoje kolana. Dziewczyna pisnęła zaskoczona, ale nie stawiała oporu. Usiadła okrakiem, czując natychmiast, jak przez spodnie wciska się w nią twardy, gorący garb jego kutasa. Sukienka podjechała wysoko, odsłaniając czarne koronkowe stringi i już wilgotną cipkę.
– Jesteś taka gorąca… – mruknął Robert niskim głosem, wodząc dużymi dłońmi po jej gołych udach. Palce wędrowały wyżej, pod sukienkę, ściskając pełne, jędrne pośladki, rozdzielając je lekko. Kasia poczuła, jak jego kutas pulsuje pod nią, jakby chciał się przebić przez materiał. Jej cipka natychmiast zrobiła się mokra – ciepła wilgoć zaczęła wsiąkać w stringi.
Za nimi Paweł stanął za plecami Asi, która oparła się o drewniany filar. Jego dłonie spoczęły na jej ramionach i zaczął masować – powoli, mocno, kciukami ugniatając napięte mięśnie karku i łopatek. Asia westchnęła głęboko, odchylając głowę do tyłu, opierając ją o jego pierś. Paweł pochylił się i jego usta musnęły jej szyję – najpierw delikatnie, potem mocniej, z lekkim ssaniem i lekkim gryzieniem.
– Mmm… dalej… tak mi dobrze… – szepnęła Asia, a jej głos drżał. Jej sutki pod sukienką natychmiast stwardniały.
Kasia patrzyła na nich przez ramię, czując, jak Robert przyciska ją mocniej do siebie. Jego usta znalazły się przy jej uchu, gorący oddech pieścił małżowinę.
– Chcesz, żebym cię pocałował? – zapytał cicho.
Nie odpowiedziała słowami. Pochyliła głowę i ich wargi spotkały się gwałtownie. Pocałunek był głęboki, mokry, głodny. Język Roberta wdarł się do jej ust, tańczył z jej językiem, ssał jej dolną wargę, gryzł ją lekko. Kasia jęknęła prosto w jego usta, ocierając się biodrami o jego twardego kutasa. Robert jedną ręką trzymał ją za kark, drugą wsunął pod sukienkę i złapał za pierś przez stanik. Palce ścisnęły sutek – mocno, ale przyjemnie. Sutek natychmiast nabrzmiał.
Obok nich Paweł odwrócił Asi głowę i ich usta też się spotkały. Pocałunek był jeszcze bardziej dziki – języki walczyły, ślina spływała po brodzie Asi. Paweł wsunął rękę w dekolt sukienki i zaczął masować jej małą, ale bardzo wrażliwą pierś. Asia jęknęła głośniej, jej biodra mimowolnie poruszyły się do przodu.
Kasia oderwała usta od Roberta i spojrzała prosto w oczy Asi. Ich spojrzenia spotkały się – w obu było to samo szalone pożądanie. Robert chwycił Asi za brodę i przyciągnął ją do siebie. Ich usta złączyły się w długim, mokrym pocałunku. Asia jęknęła, gdy Robert ssał jej dolną wargę, a jego ręka zsunęła się prosto między nogi i zaczął uciskać jej cipkę przez sukienkę.
W tym samym momencie Paweł nachylił się nad Kasią i pocałował ją – głęboko, z językiem, który wchodził i wychodził z jej ust. Kasia wiła się na kolanach Roberta, czując, jak jego kutas pulsuje pod nią coraz mocniej. Paweł wsunął rękę pod jej sukienkę od tyłu i palce musnęły jej wilgotną cipkę przez stringi. Materiał był już zupełnie przemoczony.
– Kurwa, jaka mokra… – szepnął Paweł z zachwytem. – Twoja cipka już płynie.
Robert oderwał usta od Asi i spojrzał na Kasię.
– Zdejmijmy te ciuchy… chcę zobaczyć was nagie.
Kasia wstała z kolan Roberta, ale tylko po to, żeby odwrócić się do niego twarzą. Robert chwycił brzeg jej błękitnej sukienki i jednym ruchem ściągnął ją przez głowę. Sukienka wylądowała na podłodze. Została tylko w czarnych stringach i biustonoszu. Robert natychmiast rozpiął stanik i jej pełne, ciężkie piersi wyskoczyły na wolność. Sutki były twarde, ciemnoróżowe, nabrzmiałe.
– Jezu, jakie piękne… – wyszeptał Robert i pochwycił jedną pierś ustami. Ssał mocno, język okrążał sutek w kółko, potem ssał go jak lizaka, zębami delikatnie gryzł i ciągnął. Kasia odchyliła głowę do tyłu i jęknęła głośno, jej biodra poruszały się same, ocierając się o jego kolana.
Obok nich Paweł ściągnął Asi sukienkę przez głowę. Asia została tylko w maleńkich czerwonych stringach. Paweł ukląkł przed nią, chwycił stringi zębami i powoli ściągnął je w dół po jej gładkich nogach. Asia uniosła jedną nogę, potem drugą – całkowicie naga. Jej cipka była gładko ogolona, już wilgotna, z wystającymi nabrzmiałymi wargami. Mała kropelka soku spłynęła po wewnętrznej stronie uda.
Paweł nie czekał. Rozsunął jej uda szeroko i wetknął język prosto w jej cipkę. Asia krzyknęła z rozkoszy, chwytając go za włosy.
– Ooooch… tak, lizać… głębiej, kurwa… lizać moją cipkę…
Jego język wędrował po jej cipce z prawdziwą pasją – od dołu do góry, okrążał łechtaczkę wielkimi mokrymi ruchami, ssał ją wargami, potem zanurzał się głęboko w dziurkę, język wchodził i wychodził jak mały kutas. Asia drżała całym ciałem, uda uginały się, kolana trzęsły. Sok spływał obficie po brodzie Pawła.
Kasia w tym czasie uklękła przed Robertem, rozpięła mu spodnie i wyciągnęła jego kutasa. Był gruby, długi, z nabrzmiałą purpurową główką i grubą żyłą. Już twardy jak skała. Kasia natychmiast wzięła go do ust – otworzyła szeroko, wzięła głęboko, aż żołądź uderzyła o tylną ścianę gardła. Robert jęknął głośno, chwytając ją za włosy.
– Tak… ssij mojego kutasa… dobra dziewczynka… ssij głębiej…
Kasia ssała z pasją – w górę, w dół, język wirował wokół żołędzi, ssała mocno na końcu, ręka masowała jądra, ściskała je delikatnie. Ślina spływała jej po brodzie, kapała na podłogę altany. Robert patrzył na nią z podziwem, a jednocześnie patrzył na Asi, którą Paweł nadal lizał z zapamiętaniem.
Asia, wciąż z językiem Pawła w cipce, wyciągnęła rękę i chwyciła Kasię za drugą pierś, ściskając sutek. Kasia jęknęła z pełnymi ustami kutasa Roberta. Potem oderwała usta od Roberta i nachyliła się do Asi. Ich usta spotkały się w gorącym, wilgotnym pocałunku – smakowały winem i sokiem cipki. Ich języki splotły się, podczas gdy Paweł nadal lizał Asi, a Robert masował cipkę Kasi przez przemoczone stringi.
– Twoja cipka jest taka mokra… – szepnął Robert, wsuwając dwa palce pod stringi i wchodząc nimi głęboko w Kasię. Palce weszły bez oporu. Zaczął je poruszać – wsuwał i wysuwał szybko, zakręcał wewnątrz, masował przednią ścianę cipki. Kasia drżała, jej cipka zaciskała się wokół jego palców, soki spływały po jego dłoni.
W tym samym czasie Paweł wstał, zdjął spodnie. Jego kutas – długi, prosty, z grubą żyłą – wyskoczył na wolność. Podszedł do Asi od tyłu, pochylił ją lekko do przodu i wetknął palec w jej cipkę obok swojego języka. Asia wrzasnęła z rozkoszy.
– Chcesz, żebym cię wyruchał? – zapytał Paweł niskim głosem.
– Tak… kurwa, tak… rżnij mnie… – jęknęła Asia.
Kasia w tym momencie odwróciła głowę i spojrzała na Roberta.
– Pieprz mnie… – szepnęła. – Chcę czuć cię w środku.
Robert uśmiechnął się drapieżnie i podniósł ją z kolan. Usiadł na ławce, a Kasia znowu usiadła na nim okrakiem. Robert chwycił swojego kutasa, poprowadził go do jej cipki i powoli wszedł w nią. Gruby członek rozsunął jej wargi i wszedł głęboko, aż do samego końca. Kasia krzyknęła z rozkoszy – była tak mokra, że wszedł bez oporu, ale był tak gruby, że czuła każde milimetr.
– Ooooch… jaki duży… wypełnia mnie cały… – jęknęła i zaczęła się ruszać. Podskakiwała na nim, jej pełne piersi podskakiwały, sutki ocierały się o jego pierś. Robert chwycił ją za biodra i wbijał się w nią mocno od dołu, jądra uderzały o jej pośladki.
Obok nich Paweł położył Asi na ławce na plecach, uniósł jej nogi na ramiona i wetknął kutasa w jej cipkę jednym mocnym pchnięciem. Asia wrzasnęła.
– Tak! Pieprz mnie! Głębiej! Rżnij tę cipkę!
Paweł ruchał ją mocno, biodra uderzały o jej uda z głośnym plaśnięciem, kutas wchodził i wychodził z mokrym, soczystym dźwiękiem. Asia wyciągnęła rękę i złapała Kasię za pierś, ściskając sutek. Kasia pochyliła się i pocałowała Asi – ich języki splotły się w długim, mokrym pocałunku, podczas gdy obie były rżnięte przez dwóch mężczyzn.
Robert zmienił pozycję – wstał, położył Kasię na ławce na brzuchu i wszedł w nią od tyłu, w pieska. Jego kutas wbijał się głęboko, uderzając o macicę przy każdym pchnięciu. Kasia wrzeszczała, paznokcie wbijała w drewno ławki.
– Pieprz mnie! Pieprz tę cipkę! Mocniej! – krzyczała.
Asia w tym czasie uklękła przed Kasią i zaczęła lizać jej łechtaczkę, podczas gdy Robert rżnął ją od tyłu. Język Asi wirował wokół nabrzmiałej łechtaczki, ssał ją, a czasem lizał także kutasa Roberta, gdy ten wychodził z cipki Kasi.
Paweł wyciągnął kutasa z Asi, podszedł do Kasi i wetknął jej w usta. Kasia ssała go zachłannie, podczas gdy Robert nadal pieprzył ją od tyłu. Asia w tym czasie uklękła za Robertem i zaczęła lizać jego jądra i miejsce, gdzie jego kutas wchodził w Kasię – lizała jądra, lizała trzon, lizała wargi sromowe Kasi.
– Chcę cię w dupę… – szepnął Robert do Kasi, wyciągając kutasa z jej cipki.
Kasia tylko jęknęła i uniosła biodra wyżej. Robert wysmarował jej ciasną dziurkę śliną i powoli wsunął palec, potem drugi. Kasia drżała, ale wypchnęła biodra do tyłu, chcąc więcej.
– Tak… powoli… ooooch… – jęknęła.
Robert zaczął rżnąć ją w dupę – powoli na początku, potem coraz szybciej. Gruby kutas rozciągał jej ciasną dziurkę. Kasia wrzeszczała z mieszanki bólu i ekstazy.
W tym samym czasie Paweł stanął nad Asi i wetknął jej kutasa w usta. Asi ssała go głęboko, podczas gdy Robert nadal rżnął Kasię w dupę, a Asi lizała cipkę Kasi.
Czwórka poruszała się jak jeden rozpalony organizm. Dźwięki – plaśnięcia ciał, mokre ssanie, jęki, wrzaski – mieszały się z cichą muzyką z sali weselnej.
Kasia pierwsza doszła – jej ciało zadrżało w gwałtownych konwulsjach, cipka i dupa zacisnęły się spazmatycznie wokół Roberta, wrzasnęła tak głośno, że ptaki poderwały się z drzew. Robert nie wytrzymał – wyjął kutasa z jej dupy i strzelił gorącą, gęstą spermą na jej plecy, pośladki i włosy. Strumienie spermy lądowały na skórze, spływały w dół.
Asia doszła zaraz potem – jej cipka zacisnęła się wokół palców Roberta, a Paweł strzelił spermą głęboko w jej gardło. Asia przełknęła wszystko do ostatniej kropli.
W tym samym momencie, gdy Robert strzelił spermą na plecy Kasi, Asia leżała na ławce z rozłożonymi nogami, a Paweł nadal lizał jej cipkę z zapamiętaniem. Język Pawła był wszędzie – okrążał łechtaczkę wielkimi, mokrymi ruchami, ssał ją wargami jak mały kutas, zanurzał się głęboko w dziurkę, język wchodził i wychodził, kręcił się wewnątrz, lizał przednią ścianę jej cipki. Asia drżała całym ciałem, jej uda trzęsły się, kolana uginały. Sok z jej cipki spływał obficie – gęsty, przezroczysty, słodkawy. Paweł pił go zachłannie, język pracował bez przerwy, palce trzymały jej uda szeroko rozłożone.
Kasia, wciąż na czworaka na ławce, z spermą Roberta spływającą po plecach i pośladkach, odwróciła głowę i spojrzała na Asi. Ich oczy spotkały się. Bez słowa Kasia pochyliła się i pocałowała Asi – ich języki splotły się w długim, mokrym pocałunku, smakującym spermą i sokiem cipki. W tym samym czasie Robert ukląkł za Kasią i zaczął lizać jej cipkę od tyłu – język wchodził głęboko w jej dziurkę, ssał łechtaczkę, a potem przesunął się wyżej i zaczął lizać jej ciasną dupę, którą właśnie rżnął.
Kasia jęknęła w usta Asi. Jej cipka tryskała sokami prosto na język Roberta. Robert pił je zachłannie, język pracował bez przerwy.
Paweł wstał, chwycił Asi za biodra i wetknął jej kutasa w cipkę jednym mocnym pchnięciem. Asia wrzasnęła w usta Kasi.
– Tak! Rżnij mnie! Głębiej!
Paweł ruchał ją mocno, jego biodra uderzały o jej pośladki z głośnym plaśnięciem, kutas wchodził i wychodził z mokrym, soczystym dźwiękiem. Sok z cipki Asi spływał po udach. Paweł jedną ręką sięgnął pod Kasię i zaczął masować jej cipkę, podczas gdy Robert nadal lizał jej dupę.
Kasia oderwała usta od Asi i spojrzała na Roberta.
– Chcę ssać… – szepnęła. – Chcę ssać twojego kutasa… i jego też.
Robert uśmiechnął się drapieżnie. Wstał, podszedł do Kasi i wetknął jej kutasa w usta. Kasia natychmiast wzięła go głęboko, ssała z pasją, język wirował wokół żołędzi, ślina spływała po brodzie. W tym samym czasie Paweł wyciągnął kutasa z cipki Asi i podszedł do Kasi z drugiej strony. Teraz Kasia miała dwa grube kutasy przy ustach – jednego Roberta, drugiego Pawła. Ssała na zmianę – brała jednego głęboko, potem drugiego, język lizał żołędzie na przemian, czasem próbowała wziąć oba naraz, ale były za grube, więc lizała je jednocześnie, przyciskając do siebie.
Asia w tym czasie uklękła pod Kasią i zaczęła lizać jej cipkę. Język Asi okrążał łechtaczkę, ssał ją, potem zanurzał się głęboko w dziurkę Kasi. Kasia drżała, ssała kutasy jeszcze mocniej, gardło pracowało, ślina lała się strumieniami.
Robert chwycił Kasię za włosy i zaczął poruszać jej głową – wbijał jej kutasa głęboko w gardło. Paweł robił to samo z drugiej strony. Kasia krztusiła się lekko, ale nie przestawała – wręcz lubiła to uczucie.
Asia w tym czasie wstała, podeszła do Pawła od tyłu i zaczęła lizać jego jądra, podczas gdy jego kutas był w ustach Kasi. Potem przesunęła się do Roberta i zrobiła to samo – lizała jego jądra, lizała miejsce, gdzie jego kutas wchodził w usta Kasi.
Kasia doszła pierwsza – jej cipka zacisnęła się wokół języka Asi, trysnęła sokami prosto do jej ust. Asia piła je zachłannie. Kasia jęknęła z pełnymi ustami dwóch kutasów.
Robert i Paweł nie wytrzymali – obaj strzelili spermą jednocześnie. Robert zalał gardło Kasi gęstą, gorącą spermą. Paweł strzelił na jej twarz, na policzki, na usta, na włosy. Sperma spływała po brodzie Kasi, kapała na podłogę. Asia natychmiast pochyliła się i zaczęła zlizywać spermę z twarzy Kasi – lizała policzki, lizała usta, lizała brodę, a potem pocałowała Kasię głęboko, dzieląc się spermą językiem.
W tym samym momencie, gdy sperma spływała po twarzy Kasi, Robert położył się na ławce na plecach. Kasia natychmiast usiadła na nim okrakiem i wsunęła jego jeszcze twardego kutasa w swoją mokrą cipkę. Robert wszedł w nią głęboko. Kasia zaczęła podskakiwać – jej pełne piersi podskakiwały, sutki ocierały się o jego pierś. Robert chwycił ją za biodra i wbijał się w nią mocno od dołu.
Obok nich Paweł położył Asi na ławce na brzuchu i wszedł w nią od tyłu, w pieska. Jego kutas wbijał się w jej cipkę z głośnym plaśnięciem. Asia wrzeszczała, paznokcie wbijała w drewno.
– Pieprz mnie! Rżnij tę cipkę! – krzyczała.
Kasia pochyliła się do przodu i pocałowała Asi – ich języki splotły się, podczas gdy obie były rżnięte. Robert jedną ręką sięgnął między nogi Kasi i zaczął masować jej łechtaczkę. Paweł zrobił to samo z Asi – masował jej łechtaczkę palcami, podczas gdy rżnął ją od tyłu.
Kasia doszła pierwsza – jej cipka zacisnęła się spazmatycznie wokół Roberta, wrzasnęła głośno, ciało drżało w długich falach. Robert nie wytrzymał – zalał jej cipkę gęstą spermą. Sperma wypływała z jej cipki, spływała po jądrach Roberta.
Paweł wyciągnął kutasa z cipki Asi i wetknął go w jej dupę. Asia krzyknęła z mieszanki bólu i ekstazy, ale wypchnęła biodra do tyłu, chcąc więcej. Paweł rżnął ją w dupę mocno, jego jądra uderzały o jej cipkę. Asia doszła – jej ciało zadrżało, wrzasnęła, cipka trysnęła sokami na ławkę.
Robert w tym czasie podniósł Kasię, położył ją na ławce na plecach, uniósł jej nogi na ramiona i wszedł w nią znowu. Ruchał ją mocno, jego kutas wchodził głęboko. W tym samym czasie Asia uklękła nad twarzą Kasi i opuściła swoją cipkę na jej usta. Kasia natychmiast zaczęła lizać – język wchodził w cipkę Asi, ssał łechtaczkę, pił soki. Asia drżała, jej biodra poruszały się nad twarzą Kasi.
Paweł podszedł do Asi od tyłu i wetknął jej kutasa w dupę, podczas gdy Kasia lizała jej cipkę. Teraz Asia była podwójnie penetrowana – kutas Pawła w dupie, język Kasi w cipce. Asia wrzeszczała z ekstazy.
– Kurwa… tak… wypełniajcie mnie… lizać i rżnąć naraz…!
Kasia doszła znowu – jej cipka zacisnęła się wokół kutasa Roberta, trysnęła sokami. Robert strzelił spermą głęboko w jej cipkę. Sperma wypływała obficie.
Paweł i Asia doszli jednocześnie – Paweł zalał dupę Asi gęstą spermą, Asia trysnęła sokami prosto w usta Kasi. Kasia piła wszystko zachłannie.
Wszyscy czworo osunęli się na ławkę, całkowicie wyczerpani, zlani spermą, sokami i potem. Oddychali ciężko. Ręce wędrowały po ciałach – palce w cipkach, palce w dupach, pocałunki na przemian. Robert całował Kasię, Paweł całował Asi, potem zamienili się. Zbierali spermę palcami i wkładali sobie do ust.
Na zewnątrz wciąż trwało wesele. Muzyka dudniła. Goście tańczyli. Ale w altanie ogrodowej czwórka młodych ludzi właśnie przeżyła jedną z najgorętszych, najbardziej wyuzdanych nocy swojego życia.




