Sesja z napalonymi fotografami

Opuszczony magazyn na obrzeżach miasta tonął w zimnym, industrialnym świetle późnego popołudnia. Wysokie okna z matowego szkła przepuszczały szare promienie, które mieszały się z sztucznym oświetleniem studyjnym – kilkoma lampami błyskowymi i softboxami rozstawionymi przez chłopaków. Betonowa ściana w głębi hali, pokryta smugami rdzy i starymi graffiti, stanowiła idealne, surowe tło dla sesji.

Sesja z napalonymi fotografami
Sesja z napalonymi fotografami

Alicja stała tam w samym środku, serce waliło jej jak oszalałe. Dwadzieścia lat, początkująca modelka, dla której była to pierwsza naprawdę profesjonalna sesja. Miała na sobie tylko delikatną, kremową koszulę męską, która ledwo zakrywała jej pupę, i skąpe, czarne stringi. Koszula była rozpięta prawie do pępka, odsłaniając głęboki rowek między pełnymi, naturalnymi piersiami. Długie, jasne włosy opadały jej na ramiona, a lekki makijaż podkreślał pełne usta i duże, niebieskie oczy.

Trzech fotografów krążyło wokół niej jak wilki.

Kuba (25 lat) – wysoki, ciemnowłosy, z lekkim zarostem i pewną siebie miną – był głównym fotografem. Staś (23) – szczupły blondyn z tatuażami na przedramionach – zajmował się dodatkowym oświetleniem i kątami. A Bartek (24) – muskularny, z krótko ściętymi włosami i przenikliwym spojrzeniem – robił zdjęcia z drugiej strony.

– Podnieś brodę, Alicja. Bardziej. Jeszcze… – rzucił Kuba.

– Nie, rozchyl trochę koszulę, niech będzie widać więcej dekoltu – wtrącił się Staś.

– A ja bym powiedział, żebyś się lekko pochyliła i spojrzała w obiektyw z dołu – dodał Bartek.

Alicja czuła się coraz bardziej zagubiona. Sprzeczne polecenia spadały na nią ze wszystkich stron. Policzki miała zaróżowione, nie tylko ze stresu, ale też z czegoś zupełnie innego – dziwnej, pulsującej ekscytacji. Była sama z trzema atrakcyjnymi facetami w opuszczonym budynku, prawie naga, a ich spojrzenia paliły jej skórę.

– Chłopaki… dajcie mi chwilę – powiedziała cicho, próbując się uśmiechnąć.

Kuba odłożył aparat i podszedł powoli. Jego kroki odbijały się echem po pustej hali.

– Spokojnie, mała. Jesteś świetna, tylko musimy znaleźć ten idealny kadr – powiedział niskim, uspokajającym głosem. Stanął tuż za nią. Czuła ciepło jego ciała.

Jego dłonie dotknęły jej ramion – pozornie profesjonalnie, ale palce były gorące i pewne. Powoli przesunął je w dół, „układając” jej postawę. Jedna dłoń zsunęła się na jej talię, druga musnęła bok piersi, „poprawiając” koszulę. Alicja wstrzymała oddech, gdy kciuk Kuby delikatnie przejechał po jej sutku przez cienki materiał.

– Tak… właśnie tak – mruknął mu do ucha. – Wygiń trochę plecy.

Staś zauważył to i uśmiechnął się drapieżnie. Dołączył z drugiej strony. Jego dłoń spoczęła na jej biodrze, a palce zaczęły powoli sunąć w dół, po gładkiej skórze uda.

– Nogę trochę do przodu… o tak – powiedział, ale jego ręka została dłużej niż trzeba. Opuszkami musnął wewnętrzną stronę jej uda, bardzo blisko stringów.

Bartek wciąż robił zdjęcia. Klikanie migawki wypełniało przestrzeń. „Zróbmy coś prawdziwego” – powiedział nagle, opuszczając aparat na chwilę. Jego głos był ochrypły, pełen napięcia.

To było jak sygnał.

Kuba stanął bezpośrednio przed Alicją. Spojrzał jej głęboko w oczy, a potem powoli rozpiął ostatni guzik jej koszuli. Materiał rozchylił się całkowicie, odsłaniając jej piękne, pełne piersi z różowymi, już stwardniałymi sutkami. Dziewczyna drgnęła, ale nie zasłoniła się. Oddychała szybko, płytko.

– Jesteś zajebista… – wyszeptał Kuba i pochylił głowę. Jego usta musnęły jej szyję, potem obojczyk, aż w końcu zamknęły się na lewym sutku. Ssnął go delikatnie, ale coraz mocniej, liżąc językiem.

Alicja jęknęła cicho. Staś z tyłu przycisnął się do niej całym ciałem. Czuła, jak jego twardy kutas napiera na jej pupę przez spodnie. Jego dłonie złapały jej piersi od tyłu, ugniatając je, podczas gdy Kuba ssał i gryzł sutki na zmianę.

Bartek podszedł bliżej, wciąż z aparatem, ale robił już zdjęcia z bardzo bliskiej odległości – klik, klik, klik – rejestrując każdy szczegół: jej rozchylone usta, zamknięte oczy, drżące ciało.

– Kurwa, patrzcie jak reaguje… – mruknął Bartek. Odłożył aparat na statyw i dołączył.

Teraz wszyscy trzej byli przy niej. Sześć rąk na jej ciele. Kuba klęknął przed nią i powoli zsuwał jej stringi w dół. Kiedy materiał opadł na kostki, Alicja stała całkowicie naga – gładko wydepilowana cipka błyszczała już od wilgoci.

Palce Kuby rozchyliły jej wargi sromowe. Był delikatny, ale zdecydowany. Środkowy palec wsunął się powoli do środka, czując jak jest ciasna i gorąca.

– Mokra jak cholera… – powiedział z zadowoleniem i zaczął poruszać palcem, jednocześnie liżąc jej łechtaczkę.

Alicja jęknęła głośniej, nogi jej drżały. Staś złapał ją za włosy i odwrócił jej głowę, wsuwając jej język do ust w głębokim, agresywnym pocałunku. Bartek ssał jej prawy sutek, gryząc go lekko, podczas gdy jego dłoń masowała jej tyłek, palec krążąc wokół tylnej dziurki.

Cała hala wypełniła się jej cichymi jękami i mokrymi dźwiękami palców Kuby pracujących w jej cipce.

Była całkowicie poddana. Trzech młodych, napalonych facetów pieściło ją jednocześnie, a ona – początkująca modelka – tonęła w tym nowym, zakazanym doznaniu.

Kuba wstał, rozpinając spodnie. Jego gruby, twardy kutas wyskoczył na wolność, tuż przed jej twarzą.

– Chcesz go? – zapytał ochryple.

Alicja oblizała usta, patrząc na niego zamglonym wzrokiem. Podniecenie całkowicie przejęło nad nią kontrolę.

Alicja klęczała już na zimnym betonowym podłodze magazynu, całkowicie naga. Jej kolana czuły chłód betonu, ale całe ciało płonęło. Trzech fotografów otaczało ją jak drapieżnicy – ich oczy błyszczały pożądaniem, a wybrzuszenia w spodniach mówiły wszystko.

Kuba stał bezpośrednio przed nią, trzymając w dłoni swojego grubego, nabrzmiałego kutasa. Żyłki pulsowały na całej długości, a główka była już błyszcząca od preejakulatu.

– Chcesz go? – powtórzył ochryple, muskając nim jej pełne usta.

Alicja nie odpowiedziała słowami. Zamiast tego rozchyliła wargi i wzięła go do ust. Najpierw tylko główkę – ssała ją powoli, wirując językiem wokół wrażliwego wędzidełka. Kuba jęknął głośno i złapał ją za włosy.

– Kurwa… dobra dziewczynka…

Staś i Bartek nie stali bezczynnie. Staś uklęknął za nią i rozchylił jej pośladki. Jego gorący język natychmiast znalazł się na jej cipce – lizał ją długimi, płaskimi liźnięciami od łechtaczki aż po tylną dziurkę. Alicja jęknęła wokół kutasa Kuby, co sprawiło, że ten wbił się głębiej w jej gardło.

Bartek klęknął z boku, jedną ręką ugniatając jej ciężki cycek, a drugą wsuwając dwa palce w jej już ociekającą cipkę. Poruszał nimi szybko, zakrzywiając, trafiając w punkt G za każdym razem.

– Taka mokra… słyszysz te dźwięki? – zaśmiał się Bartek, a mokre chlupanie rzeczywiście wypełniało całą halę.

Alicja ssała Kutasa Kuby coraz zachłanniej – brała go głęboko, aż do gardła, łzawiąc lekko, ale nie przestając. Jej policzki zapadły się, kiedy ssała mocno. Kuba pieprzył jej usta rytmicznymi pchnięciami, trzymając ją za głowę.

Z tyłu Staś zamienił język na palce – teraz trzech palców rozciągało jej ciasną cipkę, podczas gdy kciuk masował łechtaczkę. Drugą ręką próbował włożyć palec do jej tyłka – powoli, delikatnie, ale zdecydowanie. Alicja drżała, jęcząc wokół kutasa.

Bartek wstał i rozpiął spodnie. Jego kutas był nieco dłuższy, ale cieńszy – uderzył nim w jej policzek, kiedy ssała Kubę.

– Teraz moja kolej – powiedział.

Przez kilka minut zmieniali się w jej ustach. Raz Kuba, raz Bartek, raz Staś. Alicja miała pełne usta non stop – ssała, lizała jaja, brała głęboko, aż ślina spływała jej po brodzie i kapała na piersi. Jej cycki były całe pokryte śliną i preejakulatem.

W końcu Kuba pociągnął ją w górę.

– Na kolana, ale twarzą do ściany – rozkazał.

Alicja oparła się rękami o zimny beton. Pupę wypięła wysoko. Kuba uklęknął za nią i zaczął trzeć główką kutasa po jej mokrej szparce – od łechtaczki aż po tylną dziurkę, drażniąc ją niemiłosiernie.

– Proszę… – jęknęła Alicja. – Dotknij mnie mocniej…

Staś położył się pod nią na plecach. Jego twarz znalazła się dokładnie pod jej cipką. Zaczął ssać jej łechtaczkę jak szalony, jednocześnie ugniatając piersi. Bartek stanął z boku, wpychając kutasa z powrotem do jej ust.

Kuba w końcu pchnął. Wsunął się w nią powoli, centymetr po centymetrze, rozciągając jej ciasną, gorącą cipkę. Alicja krzyknęła wokół kutasa Bartka – czuła się niesamowicie wypełniona. Kiedy Kuba wszedł na całą długość, zatrzymał się, dając jej czas na przyzwyczajenie.

Potem zaczął rżnąć – mocnymi, głębokimi pchnięciami. Każde uderzenie bioder o jej tyłek rozchodziło się echem po magazynie. Staś lizał jej łechtaczkę bez przerwy, a jego język muskał też kutasa Kuby, kiedy ten wychodził.

Alicja traciła zmysły. Trzech facetów jednocześnie – jeden w cipce, jeden w ustach, jeden liżący ją od spodu. Czuła, jak zbliża się pierwszy orgazm. Jej ciało napięło się jak struna.

– Nie zatrzymuj się… kurwa… zaraz dojdę… – wymamrotała, na chwilę wypluwając kutasa Bartka.

Kuba przyspieszył, waląc ją mocno i szybko. Staś ssał łechtaczkę jak odkurzacz. Alicja doszła potężnie – jej cipka zacisnęła się mocno na kutasie Kuby, zalewając mu go sokami. Drżała, jęczała, prawie osuwając się na podłogę. Chłopaki podtrzymali ją, nie przestając.

Kuba wyszedł z niej i ustąpił miejsca Bartkowi. Ten wszedł od razu – ostro, głęboko. Pieprzył ją w szybkim tempie, trzymając za biodra. Staś wstał i zajął miejsce w jej ustach.

Przez kolejne minuty zmieniali się w jej cipce – każdy brał ją po kilka minut, mocniej lub wolniej, ale zawsze głęboko. Alicja była już cała mokra – pot, ślina, soki spływały po jej udach.

W końcu położyli ją na starym, szerokim materacu, który leżał w rogu magazynu jako rekwizyt. Na plecach, z rozłożonymi nogami. Kuba wszedł na nią klasycznie, patrząc jej w oczy, podczas gdy Staś i Bartek klęczeli po bokach, dając jej do ssania na zmianę.

Rżnął ją mocno, głęboko, uderzając biodrami. Jej cycki podskakiwały przy każdym pchnięciu. Alicja była już bliska drugiego orgazmu, ale chłopaki zwolnili tempo – chcieli ją doprowadzić na sam skraj.

– Jeszcze nie dochodzimy… – wysapał Kuba. – Chcemy cię porządnie zerżnąć.

Wtedy przewrócili ją na czworaka. Bartek wszedł od tyłu, Staś w usta, a Kuba wsunął palce w jej tyłek, przygotowując go.

Alicja wiła się, jęczała, błagała o więcej. Była całkowicie ich – napalona, mokra, gotowa na wszystko.

Alicja leżała na starym materacu w opuszczonym magazynie, całkowicie poddana. Jej ciało błyszczało od potu, śliny i soków. Nogi miała szeroko rozłożone, cipka czerwona i opuchnięta od intensywnego rżnięcia, a usta opuchnięte od ssania trzech grubych kutasów. Chłopaki patrzyli na nią jak na swoją prywatną zabawkę – i właśnie tym się stała.

Kuba położył się na niej pierwszy. Wsunął się głęboko jednym mocnym pchnięciem, wypełniając ją po same jajka. Alicja wygięła plecy w łuk i krzyknęła z rozkoszy.

– Ooooch kurwa… tak głęboko…

Kuba zaczął ją pieprzyć mocno, rytmicznie, waląc biodrami o jej mokry tyłek. Każde pchnięcie było głębokie i pewne – wychodził prawie całkowicie i wbijał się z powrotem, uderzając w najczulsze miejsca. Jej pełne cycki podskakiwały mu przed twarzą. Schylił się i zaczął je gryźć i ssać, zostawiając czerwone ślady.

Staś i Bartek klęczeli po bokach. Na zmianę wpychali jej kutasy do ust – raz jeden, raz drugi. Alicja ssała zachłannie, z trudem łapiąc oddech między pchnięciami. Ślina spływała jej po brodzie na piersi.

Po kilku minutach Kuba wyszedł z niej i przewrócił Alicję na bok. Bartek położył się za nią i wszedł od tyłu – łyżeczką. Trzymał ją mocno za biodro i rżnął szybko, płytko, ale bardzo intensywnie, jednocześnie masując jej łechtaczkę palcami. Staś wsunął kutasa w jej usta, pieprząc gardło.

– Patrzcie jak bierze… jaka kurwa z niej napalona modelka – sapnął Bartek, waląc ją mocniej.

Alicja czuła, że drugi orgazm jest już blisko. Jej cipka pulsowała, zaciskała się na kutasie Bartka. Chłopaki to wyczuli i przyspieszyli.

Kuba uklęknął przed jej twarzą i wepchnął kutasa obok kutasa Stasia – próbując zmieścić oba w jej ustach. Alicja otworzyła się maksymalnie, jęcząc głośno. Dwa kutasie rozciągały jej usta do granic możliwości. Ślina lała się strumieniami.

Bartek w tym czasie rżnął ją bez litości. Jego biodra uderzały o jej tyłek z głośnym plaśnięciem. Palce masowały łechtaczkę coraz szybciej.

– Dojdź… kurwa, dojdź na moim kutasie! – warknął.

I Alicja doszła. Potężnie. Drugi orgazm był jeszcze silniejszy niż pierwszy. Jej całe ciało zaczęło drżeć, cipka zacisnęła się mocno wokół kutasa Bartka, pulsując i zalewając go gorącymi sokami. Krzyczała wokół dwóch kutasów w ustach, oczy uciekły jej w tył głowy. Orgazm trwał długo – fala za falą rozchodziła się po jej ciele, aż prawie straciła przytomność z rozkoszy.

Chłopaki nie dali jej odpocząć.

Przewrócili ją na czworaka. Kuba wszedł w jej cipkę od tyłu i zaczął ją rżnąć jak zwierzę – mocno, szybko, głęboko. Trzymał ją za włosy jak lejce. Staś położył się pod nią i ssał jej cycki, gryząc sutki. Bartek stanął z przodu i wpychał kutasa w jej usta.

Przez kolejne minuty zmieniali się w każdej dziurce. Raz w cipce, raz w ustach. Alicja była całkowicie wypełniona – non stop miała kutasa w cipce i w ustach. Jej soki spływały po udach, a na materacu zrobiła się duża mokra plama.

W końcu Kuba warknął:

– Teraz kończymy…

Położyli ją na plecach. Kuba wszedł między jej nogi i zaczął pieprzyć ją z całej siły – misjonarz, głęboko, agresywnie. Staś i Bartek masturbowali się nad jej twarzą i cyckami.

– Chcę wasze spermy… – jęknęła Alicja ochryple, patrząc na nich zamglonym wzrokiem.

To ich dobiło.

Kuba doszedł pierwszy. Z głośnym stęknięciem wbił się maksymalnie głęboko i zaczął spuszczać się w niej – gorące, gęste strumienie spermy zalewały jej cipkę. Strzelał długo, wypełniając ją po brzegi.

Gdy tylko wyszedł, Bartek zajął jego miejsce. Wszedł w lepką, pełną spermy cipkę i po kilkunastu mocnych pchnięciach też doszedł – dolewając swoją porcję. Alicja czuła, jak sperma przelewa się w niej i wycieka na zewnątrz.

Na koniec Staś. Przewrócił ją na brzuch, podciągnął jej biodra do góry i walnął ją od tyłu jeszcze kilka razy, po czym wyciągnął kutasa i spuścił się obficie na jej plecy, tyłek i włosy. Gorące strumienie lądowały na jej skórze.

Alicja leżała wyczerpana, pokryta spermą – w cipce, na twarzy, na cyckach, na plecach. Oddychała ciężko, ale na jej twarzy malował się błogi uśmiech.

Chłopaki opadli obok niej. Kuba przyciągnął ją do siebie i pocałował głęboko. Staś gładził jej włosy, Bartek masował jej obolały tyłek.

– To była najlepsza sesja w naszym życiu… – mruknął Kuba.

Alicja zaśmiała się cicho, wciąż drżąc.

– Chcę jeszcze jedną… jutro. I tym razem bez aparatu.

Leżeli tak przez długi czas, głaskając się nawzajem, całując, liżąc resztki spermy z jej ciała. Magazyn wypełniał zapach seksu – potu, cipki i gęstej spermy.

Kiedy w końcu wstali, Alicja ledwo trzymała się na nogach. Jej cipka była czerwona, opuchnięta i ciągle sączyła się z niej mieszanka trzech porcji nasienia. Chłopaki pomogli jej się ubrać, ale koszula i tak była cała poplamiona.

Przed wyjściem Kuba przyciągnął ją do siebie po raz ostatni.

– Jesteś naszą modelką. Na wyłączność.

Alicja uśmiechnęła się drapieżnie, oblizując usta.

– Tylko jeśli sesje będą zawsze takie… intensywne.

Zgasili światła. W pustym magazynie zostało tylko echo jej jęków i mokre plamy na materacu – pamiątka po pierwszej, naprawdę profesjonalnej sesji zdjęciowej.

Oceń opowiadanie:

4.8 / 5. Ocen: 221

OmeTV.pl - Polski Video Czat Poznaj nowe osoby z całej Polski na www.OMETV.pl