Nastoletnie nimfomanki na basenie

7

Nareszcie weekend! Pięć dni szkoły wystarcza mi w zupełności. Do tego dwa treningi siatkówki i jeszcze dwa razy język francuski… Mimo że mam 15 lat jestem bardzo zapracowana. Staram się udzielać w szkole i do tego zawsze mam wysoką średnią. Nie jestem typem kujonki, ale po prostu lubię być dobra w tym, co robię. CZYTAJ DALEJ →

Dzień jak co dzień

8

Dla Tamary był to dzień jak co dzień. Wstała rano, doprowadziła się do porządku, zjadła coś, wypiła kawę i wybiegła do pracy. Na miejscu – a pracowała w małej firmie usługowej – nie było jeszcze nikogo. Trudno się dziwić – pora była wczesna. Tak jej się przynajmniej zdawało, dopóki nie usłyszała szelestu dochodzącego z gabinetu szefowej, który znajdował się obok. CZYTAJ DALEJ →

Rywalki

9

Wieczorem, przebrana już w koszulę nocną, Weronika postanowiła odwiedzić Izabelę.

Zakradła się do pokoju młodej dziennikarki i stanęła na progu. Dziewczyna musiała zapomnieć zamknąć drzwi.

Weronika uchyliła je nieco i zajrzała do środka.
Izabela leżała na łóżku, na wpół przykryta pościelą. Widać było jej nagie ramiona, smukłą alabastrową szyję i aureolę czarnych loków okalającą twarz. Nogi miała lekko ugięte, a kołdra co jakiś poruszała się delikatnie w górę i w dół. CZYTAJ DALEJ →

Rok 2084

10

Ziemia. Rok 2084. Nad światem panują trzy wielkie państwa-korporacje. Można by rzec, że Orwell się nie pomylił, a jedynie umieścił swoje prognozy o sto lat za wcześnie. Tak więc trzy główne mocarstwa – Pax Americana, odpowiednik jego Oceanii, Nowa Europa, odpowiednik Eurazji, oraz Wieczne Cesarstwo, odpowiednik Wschódazji – stanowiły jedyny podział terytorialny, jeśli nie liczyć niektórych biedniejszych regionów (północnej Afryki, Indii i Bliskiego Wschodu), których sytuacja wciąż była niestabilna. CZYTAJ DALEJ →

Tancereczka

11

Bez pytania otworzyła drzwi i nieskrępowana weszła do kabiny.
– No co? – zadziornie uniosła brwi – Ekologia przede wszystkim!
Ekologia, akurat? Moja latynoska towarzyszka wchodząc mi bez pytania pod prysznic, nie kierowała się problemem kończących się zasobów naturalnych.
– No co się tak gapisz? – dla rozładowania napięcia pomasowała mój prawy sutek.
Stałyśmy pod strumieniem wody, rozkoszując się pięknem chwili. Woń cytrusowego żelu, którym namydlała moje plecy, ramiona, piersi, brzuch… Wspaniała uczta dla zmysłów.
Niepostrzeżenie wsunęła palec między moje wargi sromowe. CZYTAJ DALEJ →

 
UWAGA: Strona Dla Dorosłych
Jeśli nie ukończyłeś 18 roku życia lub nie życzysz sobie oglądania treści erotycznych to opuść tę stronę. Witryna korzysta z plików cookies w celach statystycznych. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies. Wchodząc dalej oświadczasz, iż jesteś osobą pełnoletnią i chcesz oglądać materiały erotyczne z własnej woli.